Marek Wikiera

Marek Wikiera

These are the best posts from Marek Wikiera.

8 viral posts with 2,305 likes, 273 comments, and 14 shares.
8 image posts, 0 carousel posts, 0 video posts, 0 text posts.

👉 Go deeper on Marek Wikiera's LinkedIn with the ContentIn Chrome extension 👈

Best Posts by Marek Wikiera on LinkedIn

🔴 Droga Społeczności LinkedIn,

w kwietniu br. poprosiłem Was o pomoc w poszukiwaniu pracy dla Wojtka - młodego człowieka, w którego życie, po ukończeniu studiów wyższych, wkradła się choroba, wykluczając go z życia zawodowego i społecznego.

Dzięki Waszemu wsparciu zgłosiło się kilka firm, chętnych zatrudnić Wojtka. Odbyło się kilka rozmów kwalifikacyjnych. Ostatecznie, przy dużym zaangażowaniu Jan Augustynowski, Wojtek dołączył do zespołu Investmap.pl 😊

A w środę otrzymałem od Wojtka taką wiadomość:
“Dobry wieczór Panie Marku. (...) Jestem bardzo zadowolony z pracy. Służy mi, żeby trzymać się w ryzach, czuć się potrzebnym, rozwijam się w tym fantastycznym zajęciu, które jest wprost stworzone dla mnie.“

Dziękuję za Wasze lajki, komentarze, udostępnienia, wiadomości, telefony... 🙏😊


PS1
Czy macie świadomość, że te działania zmieniły życie Wojtka ❓😊
PS2
Przykład Wojtka potwierdza, że najlepszym sposobem na rehabilitację, wyjście z izolacji i ogólną poprawę jakości życia jest aktywizacja zawodowa ❗☝
 
  
#ZdolniDoPracy #Mentoring #DobryMentor
Post image by Marek Wikiera
🔴 Najważniejsze słowa, jakie RODZIC może usłyszeć od swojego dziecka?
Te padły z ust 5-latka i do dziś rezonują we mnie za każdym razem, gdy myślę o projekcie #UsłyszećNaCzas.


Autorem tej historii jest Michał Zawadka, autor książek rozwojowych dla dzieci i rodziców.
Kiedy przeczytałem ją po raz pierwszy, dosłownie zamarłem. Zobacz, jak niewiele trzeba, by dostać najważniejszą lekcję w życiu:

"Pamiętam, jak (...) mój wtedy pięcioletni syn przyszedł do mojego pokoju z kaloszami w ręku i powiedział:
- Tato przestało padać, idziemy na spacer.
Chwilę później byliśmy na dole, gdzie po burzy świat odbijał się w wielkich kałużach. Makary przebiegł przez kilka pierwszych z szybkością odrzutowca, by za sto metrów zatrzymać się przed boiskiem. Dotknięte zębem czasu, w zniszczonej nawierzchni zebrała się ogromna kałuża.

Syn stanął jak wryty. Widziałem w jego oczach ogromną chęć ruszenia dalej, a na twarzy rysował się zachwyt pomieszany z przerażeniem. Nagle usłyszałem:
– Tato, patrz, jakie wielkie morze!
– To dawaj na drugą stronę synu, powiedziałem i ruszyłem ogromnymi krokami, unosząc dziwacznie nogi i rozchlapując wodę, rodem z Ministerstwa Głupich Kroków Monty Pythona.
Po kilku metrach odwróciłem się do Makarego, stojącego nadal na brzegu „osiedlowego morza” i krzyknąłem, jak z bocianiego gniazda na statku:
– Hop, hop, dawaj, idziemy na drugi brzeg synku, tylko uważaj, gdzie stawiasz nogi.

W odpowiedzi usłyszałem niezwykłe słowa:
– Tato, ty uważaj, bo ja stawiam nogi tam gdzie ty… !"



Michał napisał później, że ten moment zmienił jego pojmowanie wychowania. Zrozumiał, że nie ma nauczyć dziecka wszystkiego, ale działać tak, by dzieci mogły go bezpiecznie naśladować.



Usłyszeć na czas, to także słyszeć te małe, genialne drogowskazy, które dzieci rzucają nam pod nogi każdego dnia.
Post image by Marek Wikiera
🔴 Chciałbym być swoim tatą. Gdybym był moim synem, dokładnie takiego ojca bym sobie życzył.
Mówię to z ogromną dumą i wdzięcznością, bez fałszywej skromności.
(i niczego nie umniejszając mojemu Tacie)



Dziś jest Dzień Ojca.

Patrzę na mojego syna, na naszą relację i czuję, że wygrałem coś najcenniejszego na świecie.
Jestem dobrym, obecnym tatą.


Trochę czasu mi zajęło, zanim zrozumiałem, że mój czas, uwaga, codzienny spokój to najlepszy kapitał, jaki mogę przekazać synowi. To wewnętrzny fundament i polisa na całe jego dorosłe życie. Coś, czego żaden kryzys mu nie odbierze.



Dzisiaj życzę wszystkim ojcom, aby czerpali ogromną radość i satysfakcję z budowania tej najważniejszej relacji.




A co dla Ciebie jest tym najważniejszym kapitałem, który przekazujesz swojemu dziecku/dzieciom?




-----
zdjęcie, niesamowita Masza Kubiak
Post image by Marek Wikiera
❓ Po co aktorowi, producentowi i twórcy Biblii Audio mentor?
Przecież Krzysztof Czeczot osiągnął już w życiu i sztuce niemal wszystko.


A jednak od miesięcy regularnie sie spotykamy.


Po co?

Kilka dni temu, Krzysztof napisał o tym na swoim profilu:
„Marek jest czasami lustrem, czasami inną perspektywą, często inspiracją. Kto autentycznie słucha i milcząc otwiera oczy”.
https://lnkd.in/dUdxnpAn


Na pewnym poziomie sukcesu nie potrzebujesz już rad, checklist i mądrych podręczników. Potrzebujesz kogoś, przy kim możesz zdjąć maskę, pomyśleć na głos i bezpiecznie zderzyć swoje myśli.
[wiem, sam mam mentora]



Krzysztof, dziękuję za to publiczne podzielenie się, ale przede wszystkim za Twoją autentyczność.



Dla takich momentów kocham to, co robię. Nic nie ma większej wartości niż móc: "Dotknąć czyjegoś życia na moment. Na chwilę pojawić się w biografii innego człowieka. Słowem, obecnością, inspiracją zasilić kogoś na jego drodze."
Post image by Marek Wikiera
🔴 Stracić duży projekt we wtorek, a w piątek czuć dumę?
Brzmi jak paradoks. A jednak to mój realny bilans z ostatnich 72 godzin.


Kiedy tamtego dnia patrzyłem, jak rozsypuje się coś, w co włożyłem masę energii, czułem zmęczenie materiału i frustrację. Środa była dniem przełykania gorzkiej pigułki.



I pewnie ten stan ciągnąłby się dłużej, gdyby nie czwartek i piątek.

Spotkałem się z moimi mentee - obecnym i byłym.
Patrzyłem na nich i widziałem definicję słowa „sprawczość”. A do tego uśmiech, pewność siebie i spokój.



Dotarło do mnie, że jako mentor i lider osiągnąłem w tym tygodniu absolutny szczyt. Fundament, który pomogłem zbudować u innych, działa perfekcyjnie.

Sukces bywa kapryśny. Raz projekt jest, raz go nie ma. Ale wpływ, jaki mam na rozwój drugiego człowieka, to jest kapitał nie do przepalenia.



Energia wróciła. Lekcja pokory odrobiona, lekcja dumy również.
Odcinam prąd na weekend. W poniedziałek buduję od nowa.



A jak Ty kończysz tydzień?
Podziel się w komentarzu lub na priv.




#Mentoring #DobryMentor
zdjęcie, niesamowita Masza Kubiak
Post image by Marek Wikiera
🔴✋ Do nowych osób w mojej sieci i do tych, z którymi znam się już dłużej.
Chcę powiedzieć kilka słów o sobie. Po ludzku, na chwilę zdejmując maskę ról.


Od lat pracuję z Właścicielami Mikro, Małych i Średnich Firm, Zarządami, Menedżerami i Liderami. Z tymi, którzy na zewnątrz mają wszystko poukładane, a w środku często noszą więcej pytań niż odpowiedzi.



📍 Jestem M E N T O R E M, ale nie w tym sensie, który daje gotowe rozwiązania. Bardziej kimś, kto jest obok, gdy robi się gęsto. Kto potrafi słuchać. Zadać jedno dobre pytanie. Zatrzymać pęd. Pomóc odzyskać klarowność wtedy, gdy decyzje ważą najwięcej i sprawczość.

Dobrze wiem, że im wyżej jesteś, tym rzadziej masz z kim porozmawiać naprawdę szczerze.

Sam od ponad dwudziestu pięciu lat jestem w biznesie. Zaczynałem bardzo prosto, od jednoosobowej działalności. Z czasem przyszła skala, odpowiedzialność, presja i tempo. Współtworzyłem i zarządzałem spółkami zatrudniającymi w szczycie 2,5 tysiąca osób w całej Polsce. Realizowałem kontrakty dla takich marek jak: LPP, Sephora, Super-Pharm, Empik, Zalando, Inditex, Stokrotka czy Topaz.


📍 Równolegle od lat W Y S T Ę P U J Ę na konferencjach i spotkaniach firmowych (m.in. dla Banku PEKAO SA, Velo Bank, Franklin Templeton, Fortinet czy na scenie TEDx). Mówię o przywództwie, odwadze, odporności psychicznej, zmianie. Ale przede wszystkim o tym, jak nie zgubić siebie, kiedy wszystko wokół krzyczy „szybciej, więcej, mocniej”.


📍 Poza biznesem W Y B I E R A M rzeczy, które z pozoru nie mają sensu, ale bardzo porządkują głowę. Ultramaratony na największych pustyniach świata nauczyły mnie pokory, cierpliwości i tego, że granice są dużo dalej, niż nam się wydaje. I że nie wszystko trzeba robić samemu.


📍 Jest też we mnie potrzeba O D D A W A N I A dalej. Dlatego angażuję się społecznie, szczególnie tam, gdzie ktoś jest w kryzysie i nie ma siły, by mówić głośno o sobie.




Dziś łączę te wszystkie doświadczenia w pracy z ludźmi. Bez pośpiechu, bez ocen, bez gry w eksperta od życia.



Jeżeli tu jesteś, to znaczy, że nasze drogi już się przecięły.
A dobre rozmowy bardzo często zaczynają się właśnie w takich momentach.

Dobrze, że jesteś 😊




-----
#DobryMentor
zdjęcie, niesamowita Masza Kubiak
Post image by Marek Wikiera
🔴 Jesteś właścicielem firmy, CEO, managerem, liderem?
Ten post jest dla Ciebie.


Spójrz na zdjęcie 👇

Siedzę na najwyższym stopniu podium. Medal na szyi. Szeroki uśmiech. I ten krzyczący napis #jesteśMISTRZ
Obrazek jak z bajki o sukcesie, prawda?



A teraz posłuchaj, jak było naprawdę:

Kilka godzin wcześniej, podczas zawodów triathlonowych, dwa razy się podtopiłem. Na jeziorze wstała fala. Spanikowałem. Wokoło żywej duszy, a ratownicy daleko. W uszach paraliżująca cisza, gdy schodziłem pod wodę. W głowie jedna myśl: „Pieprzyć zawody, dopłyń do brzegu”.

Po jakimś czasie, wyczołgałem się na plażę jako absolutnie ostatni zawodnik. Inni jechali już na rowerach, a ja trząsłem się z emocji.
Najgorszy start w moim życiu.



Dlaczego Ci to opowiadam?

Bo w biznesie zdarza się, że lądujesz dokładnie w tym samym miejscu. Na środku głębokiej wody, w totalnej samotności.
Masz plan, firma idzie do przodu i nagle... dostajesz strzał, którego nie było w prognozach. Odchodzi kluczowy klient, rentowność leci na łeb, a zaufany człowiek odchodzi i podbiera Ci ludzi.

Pracownikom nie możesz pokazać strachu, partnerzy pilnują własnych spraw, a rodzina nie rozumie Twojego biznesu.
Zostajesz sam na sam z paraliżującą odpowiedzialnością za pensje, leasingi i własne nazwisko. Udajesz, że masz kontrolę, ale w środku szukasz ratunku.



Właśnie wtedy, gdy masz już wodę w płucach, wchodzę ja. Jako powiernik i mentor.


Moje zadanie?

Pomóc Ci odciąć emocje, opanować chaos w głowie, złapać pierwszy bezpieczny oddech i na chłodno rozpisać strategię ratunkową.
W biznesie, tak jak w sporcie, najtrudniejsze bitwy wygrywa się w głowie.

To, że dziś się podtopiłeś, nie oznacza, że przegrałeś. Oznacza tylko, że potrzebujesz kogoś, kto pomoże Ci przetrwać falę, żebyś mógł wrócić do gry i ostatecznie stanąć na swoim podium.



Jeżeli w Twoim biznesie właśnie podnosi się fala i chcesz na chłodno, bez masek i w 100% dyskretnie przepracować strategię obronną - napisz na priv.



Marek
#DobryMentor
Post image by Marek Wikiera
Przychodzi taki moment, kiedy nawet najbardziej zahartowany przedsiębiorca czy menedżer ma ochotę paść na kolana. Po prostu brakuje sił, by zrobić kolejny krok, a niemoc staje się jedynym, co czujesz.



Z zewnątrz? Opanowanie i odpowiedzialność za innych. Za pensje pracowników, stabilność firmy, bezpieczeństwo rodziny.

W środku? Biznes, który przestał cieszyć i nie pcha do przodu, a jednocześnie stał się jedyną ucieczką.


Rozum próbuje kalkulować i szukać rozwiązań. Ale jak je znaleźć, kiedy cała energia idzie wyłącznie na przetrwanie?



„Nie miałem do tej pory komu powiedzieć o tym, co się we mnie dzieje. Bo jak to powiedzieć tym, którzy oczekują ode mnie, że będę wyłącznie silny? Chciałbym móc po prostu wykrzyczeć, że nie mam już sił... i znaleźć odrobinę lekkości w codzienności.”
- usłyszałem od Piotra, właściciela firmy.



Na co dzień pracuję właśnie z takimi ludźmi jak Ty, którzy dźwigają ciężar w pojedynkę. Słucham, zadaję pytania i pomagam dostrzec wyjścia z sytuacji, których w chronicznym trybie walki po prostu nie sposób samemu zauważyć.



Wiem, że „każdy powinien mieć kogoś, z kim mógłby szczerze pomówić, bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny, czasami czuje się bardzo samotny.”

Wiem też, że najtrudniej jest zrobić ten pierwszy krok i zdjąć maskę człowieka ze stali.




Jeżeli czujesz, że to moment na taką rozmowę, a nie masz siły pisać elaboratów, wyślij mi na priv jedno słowo - „Rozmowa”. To wystarczy na początek.






---
cyt. Hemingway
Post image by Marek Wikiera

Related Influencers