Zlecono mi sesję symbolu Śląska: Spodka! 📸😍 Wejście na dach ikony, odkrywanie wnętrz, pełnia księżyca... kosmiczne przeżycie. O zaszczycie, jaki mnie spotkał, i o zdjęciach, które wykonałem, dziś słów kilka. ☺️
Zacznę od sformułowania, które dla kogoś, kto mnie śledzi dłuższy czas, nie będzie zaskoczeniem: jestem ogromnym fanem Śląska. Nie dalej niż rok temu chwaliłem się tu obszernym projektem fotograficznym o Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Dla mnie, fotografa i fana architektury, ten obszar jest jak piaskownica z nieskończoną ilością zabawek - miejsc wartych zobaczenia, ale przede wszystkim nieodkrytych.
Są też jednak legendarne obiekty - takie jak Spodek. Wyobraźcie sobie zatem moją reakcję, gdy dostałem propozycję oficjalnej sesji od właścicieli. Radość i zaszczyt. Jeszcze większe, gdy po raz kolejny zrozumiałem, jakim uznaniem cieszy się moja twórczość. Jednak po chwili entuzjazmu dotarło do mnie jedno: przecież ten budynek sfotografowano już na milion sposobów, z każdej strony! To jak Ty, Alek, chcesz go jeszcze po swojemu pokazać?
Obawy były zbędne (jak zawsze!). Aby nawiązać do kosmicznych skojarzeń z bryłą, postanowiłem fotografować ją z zewnątrz o wschodzie i zachodzie słońca - porach, gdy światło tworzy warunki nie z tej ziemi. 🚀 Na dodatek wykonałem ujęcia z pełnią księżyca, planując co do metra punkty i godziny wykonania zdjęć. 🌕
Wisienką na torcie była przechadzka po dachu. Niesamowite przeżycie z gatunku "jeden na milion". Mogłem poczuć się jak Dawid Podsiadło i Artur Rojek, którzy zeszłego lata zagrali na żywo swój utwór.
Na koniec chciałem podziękować Grupa PTWP za ogrom zaufania. 🙏 Zaufali mi podwójnie, gdyż poprosili mnie też o zdjęcia młodszego brata: Międzynarodowego Centrum Kongresowego. O tym jednak kiedy indziej. ☺️ Dziękuję Aleksandra Czapla i Marcelina Patałąg za współpracę i pasjonującą wycieczkę po obiekcie.
P.S. Kształt latającego talerza to nie tylko fanaberia! Jego minimalna powierzchnia styku z gruntem miała uchronić budynek przed ruchami ziemi i wstrząsami kopalnianymi. 💪 Natomiast dach Spodka trzyma się na systemie lin, które go naprężają. To sprawia, że konstrukcja jest lekka, ale niesamowicie wytrzymała.
#fotografia #Katowice #architektura