Czy wiecie że prawdziwy Rolls-Royce tak naprawdę zbankrutował 50 lat temu? Auta które dzisiaj podziwiamy to wynik największego błędu w dziejach motoryzacji. Oto niesamowita historia:
Jest 1904 rok: Charles Rolls i Henry Royce spotykają się i zaczynają współpracę tworząc spółkę Rolls-Royce Limited, produkującą samochody. Lata 1914-1918 czyli I wojna światowa zmusza firmę do produkcji silników lotniczych (robią to do dzisiaj)
Jest 1971 rok. Rolls-Royce czyli symbol brytyjskiego luksusu ogłasza upadłość.
Nie przez złe samochody ale właśnie przez silnik lotniczy. Kontrakt na jednostkę RB211 dla Lockheeda okazał się finansową katastrofą. Firma nie wytrzymała kosztów. Rząd brytyjski wkroczył i znacjonalizował firmę. Żeby ją uratować, podzielił ją na dwie osobne spółki:
•Rolls-Royce plc → silniki lotnicze
•Rolls-Royce Motors → samochody (przejął Vickers)
I tu zaczyna się niesamowita historia pomyłki, o której prawie nikt nie słyszał.
Jest 1998 rok. Dział samochodowy trafia na sprzedaż. Do przetargu stają dwa niemieckie giganty: Volkswagen i BMW. VW wygrywa. Płaci 430 mln GBP. Szampany otwarte, umowa podpisana. Jest tylko jeden malutki problem:
Nikt nie sprawdził, co dokładnie wchodzi w skład przedsiębiorstwa w pakiecie.
Okazało się, że prawa do nazwy „Rolls-Royce” i słynnego logo należały do spółki lotniczej nie do samochodowej.
Więc VW kupił fabryki, maszyny, projekty. Kupił nawet Spirit of Ecstasy słynną maskotkę na masce. Ale nie kupił nazwy.
Tymczasem BMW które przegrało przetarg zadzwoniło do spółki lotniczej i za 40 milionów funtów kupiło licencję na nazwę i logo. Czterdzieści milionów czyli 1/10 tego, co zapłacił VW.
Przez pięć lat VW produkował samochody, których nie mógł nazwać Rolls-Royce’ami.
W 2003 roku BMW otworzyło fabrykę w Goodwood i przejęło markę oficjalnie.
Od tamtej chwili każdy Rolls-Royce na świecie to produkt BMW.
Podsumowanie: VW: 430 mln funtów → dostał fabrykę i Bentleya BMW: 40 mln funtów → dostał Rolls-Royce’a. Największa marka luksusu motoryzacyjnego należy dziś do firmy, która przegrała przetarg.
Dlatego jak ktoś dzisiaj mówi mi że nie potrzebuje prawnika i umowę napisze mu chat gpt wysyłam mu tę historię. A Wy czytacie umowy czy jesteście jak Volkswagen?
#biznes #finanse #rollsroyce #motoryzacja
Jest 1904 rok: Charles Rolls i Henry Royce spotykają się i zaczynają współpracę tworząc spółkę Rolls-Royce Limited, produkującą samochody. Lata 1914-1918 czyli I wojna światowa zmusza firmę do produkcji silników lotniczych (robią to do dzisiaj)
Jest 1971 rok. Rolls-Royce czyli symbol brytyjskiego luksusu ogłasza upadłość.
Nie przez złe samochody ale właśnie przez silnik lotniczy. Kontrakt na jednostkę RB211 dla Lockheeda okazał się finansową katastrofą. Firma nie wytrzymała kosztów. Rząd brytyjski wkroczył i znacjonalizował firmę. Żeby ją uratować, podzielił ją na dwie osobne spółki:
•Rolls-Royce plc → silniki lotnicze
•Rolls-Royce Motors → samochody (przejął Vickers)
I tu zaczyna się niesamowita historia pomyłki, o której prawie nikt nie słyszał.
Jest 1998 rok. Dział samochodowy trafia na sprzedaż. Do przetargu stają dwa niemieckie giganty: Volkswagen i BMW. VW wygrywa. Płaci 430 mln GBP. Szampany otwarte, umowa podpisana. Jest tylko jeden malutki problem:
Nikt nie sprawdził, co dokładnie wchodzi w skład przedsiębiorstwa w pakiecie.
Okazało się, że prawa do nazwy „Rolls-Royce” i słynnego logo należały do spółki lotniczej nie do samochodowej.
Więc VW kupił fabryki, maszyny, projekty. Kupił nawet Spirit of Ecstasy słynną maskotkę na masce. Ale nie kupił nazwy.
Tymczasem BMW które przegrało przetarg zadzwoniło do spółki lotniczej i za 40 milionów funtów kupiło licencję na nazwę i logo. Czterdzieści milionów czyli 1/10 tego, co zapłacił VW.
Przez pięć lat VW produkował samochody, których nie mógł nazwać Rolls-Royce’ami.
W 2003 roku BMW otworzyło fabrykę w Goodwood i przejęło markę oficjalnie.
Od tamtej chwili każdy Rolls-Royce na świecie to produkt BMW.
Podsumowanie: VW: 430 mln funtów → dostał fabrykę i Bentleya BMW: 40 mln funtów → dostał Rolls-Royce’a. Największa marka luksusu motoryzacyjnego należy dziś do firmy, która przegrała przetarg.
Dlatego jak ktoś dzisiaj mówi mi że nie potrzebuje prawnika i umowę napisze mu chat gpt wysyłam mu tę historię. A Wy czytacie umowy czy jesteście jak Volkswagen?
#biznes #finanse #rollsroyce #motoryzacja