Maciej  Oniszczuk

Maciej Oniszczuk

These are the best posts from Maciej Oniszczuk .

13 viral posts with 2,488 likes, 554 comments, and 52 shares.
13 image posts, 0 carousel posts, 0 video posts, 0 text posts.

👉 Go deeper on Maciej Oniszczuk 's LinkedIn with the ContentIn Chrome extension 👈

Best Posts by Maciej Oniszczuk on LinkedIn

Opłacony influencer pokazuje Ci plażę i palmy. Prokurator może pokazać Ci akt oskarżenia.

Cypr Północny: na Instagramie pośrednik zachwyca się widokiem z tarasu i "okazją inwestycyjną". Mówi, że "roszczenia to mit". Nie mówi, że grunt formalnie należy do wysiedlonego Greka cypryjskiego, a sprzedaż a nawet reklama takiej nieruchomości w oczach Cypru narusza ich kodeks karny. Sąd w Nikozji właśnie skazał 2 pośredniczki reklamujące takie wille które nie były nawet właścicielkami gruntu, tylko "ogniwem łańcucha". Deweloper w tej samej sprawie: 5 lat więzienia.

I teraz dokładnie taka sytuacja powtarza się w innym kraju:

Otóż Tajlandia jest bardzo otwarta na turystów, expatów i inwestycje ale ziemia to świętość. Prawo z 1954 roku (Land Code Act) jasno zabrania cudzoziemcom posiadania ziemi (Section 86). To fundament ich tożsamości narodowej. Przez 20+ lat władze przymykały oko na struktury nominee (Taj jako słup 51%, a realny właściciel cudzoziemiec). Ale to właśnie się skończyło:

W Tajlandii właśnie trwa masowa obława na cudzoziemców, którzy kupowali ziemię/wille przez nominee (słupów). Influencerzy latami promowali "sprytny patent" tajska spółka, tajski wspólnik na papierze, realna kontrola u cudzoziemca. W jeden weekend tajska policja rozbiła ten schemat na Phuket, w Phang Nga i Krabi: 59 nakazów aresztowania, 48 zatrzymanych (w tym Polacy) i ponad miliard bahtów zabezpieczonego majątku.

Wspólny mianownik? Ktoś z dużym zasięgiem powiedział "wszyscy tak robią, jest bezpiecznie" i tysiące ludzi uwierzyło, bo brzmiało pewnie i miało ładne zdjęcia z drona. A pod spodem jest wysoka prowizja albo faktura za materiał sponsorowany.

Absolutnie nie twierdzę, że polscy influencerzy robili coś nielegalnego. Pytanie czy etycznego ? Wszyscy pompują korzyści i nie mówią o ryzykach czy prawie lokalnym. A już porównywanie inwestycji w takim kraju do inwestycji w Polsce jest po prostu nieuczciwe. Pamiętaj: zasięg influencera to nie opinia prawna. Zanim zainwestujesz kupę kasy w nieruchomość za granicą zawsze zapytaj prawnika (nie tego polecanego przez dewelopera).

#tajlandia #Nieruchomości #youtube #influencer
Post image by Maciej  Oniszczuk
Sto jachtów wartych miliardy dolarów stoi burta w burtę w dniu GP Monaco. Uwierzysz, że na ich pokładzie nie ma ani jednego właściciela? Oto mechanizm jak to działa.

W 2026 podczas weekendu F1 w Monako zacumowało około 110 superyachtów powyżej 24 m, a w całym rejonie Monako i na redzie blisko 197–290 jednostek. Nie dostali się bo port ma tylko 110 miejsc dla jachtów powyżej 24 m, ale popyt na najlepsze miejsca z widokiem na tor (Zone 1: Quai des Etats-Unis i okolice) wielokrotnie przekracza podaż. Co roku wpływa 200–250 wniosków na GP, a miejsca są przydzielane z ogromnym priorytetem dla rezydentów monakijskich lista oczekujących na stałe miejsca liczy się w latach.

1. Żaden z tych jachtów nie należy do człowieka. Powyżej ~30 metrów jacht prawie nigdy nie jest własnością osoby fizycznej. Należy do spółki celowej (SPV Special Purpose Vehicle), która istnieje wyłącznie po to, żeby trzymać tę jedną łódź. Zarejestrowana na małej wyspie. Na papierach nazwisko, którego nie znasz. Łódź widać z daleka albo można śledzić na Marinetraffic. Tego, kto za nią zapłacił już nie.

2. Dlaczego struktura, a nie własność prywatna? Przy odpowiednim poziomie czarteru spółka odzyskuje VAT od ceny zakupu i od kosztów operacyjnych (paliwo, serwis, zaopatrzenie). Na jachcie za 80 mln € to nie jest „optymalizacja”. To dziesiątki milionów euro różnicy. Dlatego statystyki pokazują, że struktury korporacyjne dominują: ok. 37% superyachtów jest trzymanych przez spółki, a wśród największych jednostek (>50 m) to zdecydowana większość.

3. Odpowiedzialność. Kapitan rozwala ponton w marinie? Pijana modelka poślizgnie się na pokładzie? Roszczenie zatrzymuje się na spółce. Majątek sponsora jest po drugiej stronie muru korporacyjnego.

4. Załoga i sprzedaż. Łatwiej zatrudniać przez podmiot. A sprzedaż to nie akt notarialny na łódź to przejęcie udziałów w spółce. Jeśli robi to holding z raju podatkowego to cała operacja sprzedaży SPV z jachtem może odbyć się całkowicie bezpodatkowo. Czysto, szybko, dyskretnie.

5. Spójrz na rufę. Malta, Cypr, BVI to nie przypadek. Malta i Cypr to flagi unijne co oznacza swobodne pływanie po wodach UE, korzystne schematy leasingu i VAT, renomowane „białe” rejestry. Malta ma jeden z największych rejestrów w Europie i elastyczne rozwiązania dla czarteru. BVI (British Red Ensign) system prawny z brytyjskim rodowodem, zero podatku dochodowego, najwyższa poufność własności. Tę samą łódź można „ubrać” w obywatelstwo, które najlepiej pasuje do potrzeb właściciela (UE vs maksymalna dyskrecja).

Kiedy słyszysz, że „tych ludzi nie ma na żadnej liście najbogatszych” to prawda. Forbes liczy tylko majątek, który da się udowodnić i przypisać do osoby. Fortuna schowana w warstwach spółek, trustów i SPV-ów nie da się łatwo policzyć więc nigdy nie trafia na stronę rankingu. Z punktu widzenia rankingu ta fortuna nie istnieje. Największy obiekt w całym porcie. I najbardziej niewidzialny właściciel na świecie w tej samej łodzi.

#biznes #offshore #finanse #monako
Post image by Maciej  Oniszczuk
Czy wiecie że prawdziwy Rolls-Royce tak naprawdę zbankrutował 50 lat temu? Auta które dzisiaj podziwiamy to wynik największego błędu w dziejach motoryzacji. Oto niesamowita historia:

Jest 1904 rok: Charles Rolls i Henry Royce spotykają się i zaczynają współpracę tworząc spółkę Rolls-Royce Limited, produkującą samochody. Lata 1914-1918 czyli I wojna światowa zmusza firmę do produkcji silników lotniczych (robią to do dzisiaj)

Jest 1971 rok. Rolls-Royce czyli symbol brytyjskiego luksusu ogłasza upadłość.
Nie przez złe samochody ale właśnie przez silnik lotniczy. Kontrakt na jednostkę RB211 dla Lockheeda okazał się finansową katastrofą. Firma nie wytrzymała kosztów. Rząd brytyjski wkroczył i znacjonalizował firmę. Żeby ją uratować, podzielił ją na dwie osobne spółki:
•Rolls-Royce plc → silniki lotnicze
•Rolls-Royce Motors → samochody (przejął Vickers)

I tu zaczyna się niesamowita historia pomyłki, o której prawie nikt nie słyszał.

Jest 1998 rok. Dział samochodowy trafia na sprzedaż. Do przetargu stają dwa niemieckie giganty: Volkswagen i BMW. VW wygrywa. Płaci 430 mln GBP. Szampany otwarte, umowa podpisana. Jest tylko jeden malutki problem:

Nikt nie sprawdził, co dokładnie wchodzi w skład przedsiębiorstwa w pakiecie.

Okazało się, że prawa do nazwy „Rolls-Royce” i słynnego logo należały do spółki lotniczej nie do samochodowej.
Więc VW kupił fabryki, maszyny, projekty. Kupił nawet Spirit of Ecstasy słynną maskotkę na masce. Ale nie kupił nazwy.

Tymczasem BMW które przegrało przetarg zadzwoniło do spółki lotniczej i za 40 milionów funtów kupiło licencję na nazwę i logo. Czterdzieści milionów czyli 1/10 tego, co zapłacił VW.

Przez pięć lat VW produkował samochody, których nie mógł nazwać Rolls-Royce’ami.
W 2003 roku BMW otworzyło fabrykę w Goodwood i przejęło markę oficjalnie.
Od tamtej chwili każdy Rolls-Royce na świecie to produkt BMW.

Podsumowanie: VW: 430 mln funtów → dostał fabrykę i Bentleya BMW: 40 mln funtów → dostał Rolls-Royce’a. Największa marka luksusu motoryzacyjnego należy dziś do firmy, która przegrała przetarg.

Dlatego jak ktoś dzisiaj mówi mi że nie potrzebuje prawnika i umowę napisze mu chat gpt wysyłam mu tę historię. A Wy czytacie umowy czy jesteście jak Volkswagen?

#biznes #finanse #rollsroyce #motoryzacja
Post image by Maciej  Oniszczuk
Przed nami scenariusz włoski 🇮🇹 ale dużo ostrzejszy. Co ciekawe, ekonomicznie jesteśmy w podobnym miejscu co Włosi 20 lat temu. Przeszliśmy podobną drogą co kraje południa po swoich wejściach do EU. Piramidę ludności też mieli podobną. Jeden szczegół: mieli wtedy tragiczną ale i tak wyższą dzietność niż my teraz!

Co było dalej? Włoska gospodarka w dużej mierze się „zatrzymała” około 20–25 lat temu. Notuje jedną z najsłabszych dynamik wzrostu wśród rozwiniętych gospodarek. A demografia to jeden z największych hamulców włoskiej gospodarki i główna przyczyna jej wieloletniej stagnacji. Mniejsza siła robocza → niższy potencjał wzrostu PKB, ogromne obciążenie systemu emerytalnego, mniejsze inwestycje i konsumpcja w dłuższej perspektywie.

Dodatkowo ich rynek nieruchomości poza metropoliami położył się na łopatki. Aż strach myśleć co będzie u nas skoro od 2017 urodzenia spadły o -41% ! A w 77 powiatach spadek był co najmniej dwukrotny, a w Sopocie czy Przemyślu niemal trzykrotny.

Źródło @Marek39556099 na X

#demografia #nieruchomości #polska
Post image by Maciej  Oniszczuk
Prawicowy rząd Włoch 🇮🇹 robi dziś coś, czego lewica nie może zrozumieć. I właśnie dlatego to działa

Lewica krzyczy o „podatkach dla bogatych". To mrzonka bo bogaci nie mają PIT. A tymczasem prawicowy rząd Giorgii Meloni właśnie kontynuuje politykę która działa i która czyni Włochy jednym z najgorętszych kierunków do przeprowadzki dla milionerów z całej Europy. Liczby mówią same za siebie. W 2025 roku do Włoch przyjechało ok. 3 600 milionerów! To 3. miejsce na świecie za ZEA i USA, przed Szwajcarią. Większość z nich wybrała jedno miasto: Mediolan. Dlaczego akurat tam?

Jeden powód: ryczałtowy podatek 300 tys rocznie od wszystkich dochodów zagranicznych. W zamian zero podatku od zagranicznych zarobków. Nieważne, czy zarabiasz milion, czy sto milionów. Gwarancja na 15 lat. Możliwość objęcia całej rodziny (50k € za osobę). Wcześniej stawka wynosiła 200k, a na początku ledwie 100k i tak działała jak magnes. Bo płaci się prostą stawkę tańsza niż budowanie struktury. Efekty? Proszę bardzo:

Dziś mieszka tam dziś ok. 115 000 milionerów i 17 miliarderów (11. miejsce na świecie, 3. w Europie). Czyli 1 milioner na 12 mieszkańców, a to więcej niż w Dubaju, Nowym Jorku czy Londynie. Napływ kapitału: ok. 21 miliardów dolarów w jednym roku. Efekt uboczny: ceny nieruchomości w Mediolanie wzrosły o 49% od 2017 roku. A w Londynie piekło zamarzło i ceny zaczęły spadać pierwszy raz od wielu lat. To na pewno nie cieszy mieszkańców ale z drugiej strony w Warszawie mieliśmy większy skok i żadnych korzystnych zmian w podatkach.

W konsekwencji Bankierzy z Londynu (po likwidacji statusu non-dom), przedsiębiorcy z Paryża, fundusze hedgingowe z całej Europy. Wszyscy pakują walizk i wszystkie te walizki lądują na Piazza del Duomo. Przypadek? Nie. Włochy kojarzą się wielu z bałaganem i dezorganizacją. Ale północ Włoch to inna historia ogromne biznesy (Ferrero, Luxottica), tradycje kupieckie sięgające setek lat, od potężnych republik handlowych (Mediolan, Genua, Wenecja) po dziś. Ta północ właśnie bierze odwet. Dziś Mediolan przejął pałeczkę po Londynie.

Włoski klimat i styl życia + korzystny podatek + centralna lokalizacja w Europie. To zabójcza kombinacja bo bogaci głosują nogami. I coraz częściej te nogi lądują we Włoszech.

Według Was: dobra polityka mimo wzrostu cen nieruchomości czy może zabójcza dla zwykłych mieszkańców ?


#Mediolan #Wlochy #FlatTax #Milionerzy #Podatki #Biznes #ItalyTax
Post image by Maciej  Oniszczuk
Pensje budżetówki rosną 2x szybciej niż sektora prywatnego. Dokładnie tak jak w Grecji przed 2009

Grecja, 2009, zanim runęło: przez lata sektor publiczny rósł jak na drożdżach, a marzeniem wielu Greków była praca w urzędzie. Zatrudnienie w administracji i szeroko pojętej sferze budżetowej sięgało ok. 11% aktywnych zawodowo Greków. Wynagrodzenia w sektorze publicznym pochłaniały 22–26% wszystkich wydatków budżetowych (2000–2007). System był pełen przywilejów: wysokie premie, 13. i 14. pensja, bardzo hojne emerytury (często po 13–15 latach pracy), setki funduszy emerytalnych i specjalnych dodatków. Gospodarka realna (miała to wszystko utrzymać. Jednostkowe koszty pracy w Grecji w latach 2000–2010 wzrosły o 23% względem Niemiec co było dramatyczną utrata konkurencyjności. Gdy przyszedł globalny kryzys, bańka pękła, nikt nie chciał pierwszy powiedzieć „stop”. Rezultat: recesja trwająca niemal dekadę, bezrobocie 27,5% (58% wśród młodzieży), emigracja setek tysięcy młodych ludzi, cięcia emerytur i pensji o 20–30%, protesty, zamieszki i trzy pakiety pomocowe.

Polska 2025/2026: coraz częściej słyszę, że wymarzony zawód to pielęgniarka albo żołnierz. A o lekarzach to już nawet nie wspomnę. Tylko 3% Polaków deklaruje, że planuje założyć własną firmę w ciągu najbliższych 3 lat. To absolutnie najgorszy wynik spośród 51 krajów. Jak zwraca uwagę na portalu X dr ekonomii Marek Łangalis od października 2022 do grudnia 2025 średnie wynagrodzenie w sektorze prywatnym wzrosło o ok. 30%, a w publicznym o ok. 60%. Prawie dwa razy szybciej ! Efekt? Efekt: średnia w budżetówce to już 11 398 zł o 25% więcej niż w prywatnym. Jeszcze 4 lata temu ta różnica wynosiła 3%. Najlepszy wskaźnik to mediana (środek rozkładu zarobków): Grudzień 2025: mediana w sektorze publicznym 9 858 zł brutto, a sektorze prywatnym 6 895 zł. Tym razem różnica: +43% na korzyść budżetówki.

Prywatny sektor, który to finansuje, walczy o marże, inwestycje i utrzymanie ludzi. W budżetówce dyskutuje się o skróceniu tygodnia pracy bez utraty przywilejów. Do tego dochodzą żądania grup zawodowych (lekarze, nauczyciele, ratownicy, akademicy, ZUS). Każda z osobna ma argumenty. Razem tworzy się system, w którym strona biorąca rośnie szybciej niż strona dająca. Historia Grecji pokazuje, że takie procesy nie kończą się z dnia na dzień. Najpierw jest „jeszcze trochę”, „oni zasługują”, „to inwestycja w ludzi”. Potem przychodzi moment, gdy matematyka przestaje się spinać. U nas jeszcze nie jest tak źle jak w Grecji 2009. Ale kierunek jest niepokojąco podobny.

Szala już zaczyna się przechylać - warto to zauważyć, zanim będzie za późno na korektę kursu.

#polska #grecja #ekonomia #pieniądze
Post image by Maciej  Oniszczuk
Wrzucasz zdjęcie dziecka na socjale. Zajmuje Ci to 3 sekundy, a konsekwencje zostają na 30 lat

Według badań dzisiaj zanim dziecko skończy 13 lat, rodzice publikują w sieci średnio 1300 jego zdjęć i nagrań. Mam wrażenie że niektóre dzieci znajomych znam lepiej niż własne. A ktoś pyta o ich zdanie? Samo dziecko nie wrzuciło ani jednego. 3 powody, dla których ja tego nie robię albo zamazuje twarz:

1. Dziś wystarczy 20 zdjęć
Raport Dyżurnet pl: rok do roku liczba materiałów CSAM wygenerowanych przez AI wzrosła o 300%. Powstają m in. na bazie zdjęć publikowanych przez rodziców i opiekunów w mediach społecznościowych z 20 fotografii przestępcy potrafią wygenerować konkretne materiały. To nie jest scenariusz scifi, to jest raport za zeszły rok.

2. To nie jest twój wizerunek

Wizerunek dziecka to jego dobro osobiste, nie twój content. Zgoda na rozpowszechnianie wizerunku dziecka jest traktowana jako istotna sprawa dziecka w rozumieniu art. 97 k.r.o. zgodę muszą wyrazić oboje rodzice. A za kilkanaście lat to dziecko oceni, czy publikacja była naruszeniem. W Europie takie pozwy przeciwko rodzicom już się toczą. W Polsce granice sharentingu też wyznaczają sądy: głośny spór Gimper–Lil Masti ciągnie się od 2024 r. przez trzy postępowania i nadal nie ma finału.

3. Internet nie ma przycisku „cofnij"

Zdjęcie z wakacji + imię + logo szkoły + regularna pora publikacji = gotowy profil. Do kradzieży tożsamości. Do socjotechniki. Do groomingu. Ty usuwasz post. Kopia zostaje.

Anonimowość to dzisiaj luksus. Nie chodzi o to, żeby nie robić zdjęć, chodzi o to, żeby ich nie publikować. A jeśli budujesz majątek, który kiedyś ma przejąć twoje dziecko jego cyfrowy ślad jest częścią bezpieczeństwa rodziny. Dokładnie tak samo jak struktura właścicielska.

#internet #socialmedia #wizerunek #dobraosobiste
Post image by Maciej  Oniszczuk
Polska się kurczy. A państwo i struktury partyjne nie.

Pod moim postem "Mieszkanie czy dom" wiele osób podawało argument "Dom zawsze można sprzedać". Tylko, że przy obecnej demografii wiele domów już niedługo stanie się niesprzedawalnych. W niektórych gminach rynek nieruchomości po prostu zniknie, a z nim powinna zniknąć administracja państwowa i samorządowa. Na razie się tak nie dzieje. Dlaczego?
Wytłumaczył to doskonale na swoim kanale Wapniak - Maciej Wapiński. Policzył on, że chociaż rodzi się coraz mniej dzieci, a my wciąż utrzymujemy administrację skrojoną na kraj z lat 70.
Liczby:

→ 1512 gmin czyli 61% wszystkich jest „za małych" poniżej progu opłacalności. A mieszka w nich raptem 21,5% Polaków.

→ 78,8% gmin już straciło ludność. Do 2060 połowa zejdzie poniżej 5 tys. mieszkańców, a koszt stały na głowę wystrzeli o +88%. Mniej ludzi, drożej za każdego.

→ Razem z rozwojem aplikacji mObywatel i eDoręczenia wiele urzędów straci sens. Mimo tego 91 % urzędników sprzeciwia się AI w urzędach.

→ Nad gminami siedzi powiat czyli szczebel, który w całej Europie utrzymuje dziś tylko 8 na 40 krajów. Jego własne dochody to 2% z PIT. Reszta, 60–75%, to przelew z centrali. To nie samorząd. To wymuszony szczebel aby utrzymywać działaczy partyjnych.

Rachunek jest prosty: konsolidacja gmin + likwidacja powiatów = do 14 mld zł rocznie. Co roku bez podnoszenia ani jednej stawki podatku. Dania i Estonia policzyły to dawno i ścięły. Dlaczego my tego nie zrobiliśmy ?

Bo dobrowolne fuzje nie działają. Powstały tak raptem 3 nowe gminy w 25 lat, mimo premii +10 pp w PIT. A w starostwach i urzędach marszałkowskich siedzą dziesiątki tysięcy etatów, które są twardą walutą partyjną.
Tego nie blokuje ekonomia. Blokują to posady dla działaczy. Państwo, które nie potrafi skurczyć się razem ze swoim narodem, się nie reformuje. Ono się po prostu zadłuża.

A według Was powiaty i nieopłacalne gminy trzeba likwidować ?

#demografia #polska #podatki #finanse
Post image by Maciej  Oniszczuk
Ale ten czas leci! 8 lat temu spełniłem jedno z moich marzeń i przejechałem legendarną przełęcz Stelvio kabrioletem. Pamiętaj, że 1/3 polskich mężczyzn nie dożywa emerytury, żyj tu i teraz. Jest później niż myślisz!
Post image by Maciej  Oniszczuk
Hotel w Pobierowie, który powstał w atmosferze skandalu, teraz szokuje cenami

Pamiętacie kontrowersje wokół tej inwestycji? Niedługo ruszy największy hotel w Polsce czyli Gołębiewski w Pobierowie 10 pięter, ponad tysiąc pokoi. Położony będzie przy samej plaży w Pobierowie. Budowa mogła się zacząć, bo wójt gminy swego czasu sprzedał inwestorowi atrakcyjną działkę. A potem były wójt znalazł nową pracę i został … dyrektorem tego hotelu. Żadnego konfliktu interesów nie widział. Budowie towarzyszyły głośne protesty, zarzuty o niszczenie krajobrazu i „betonozę” nad Bałtykiem. Mimo wszystko hotel stanął i właśnie rusza pełną parą.

A teraz sprawdźcie, ile trzeba zapłacić latem 2026:

- Pokój standardowy 2-osobowy (środek tygodnia): 1396 – 1614 zł za dobę
- Pokój z widokiem na morze (środek tygodnia): od 1467 zł za dobę
- Pokój standardowy – weekend w lipcu: od 1850 zł za dobę
- Pobyt rodzinny (2 dorosłych + 2 dzieci): od 2095 zł za dobę
- Luksusowy apartament z widokiem na Bałtyk: 4190 – 5554 zł za dobę

To nie są ceny z Dubaju czy St Moritz w Szwajcarii. To są ceny z Pobierowa. Pytanie za milion złotych (a właściwie za kilka milionów): kto tyle wyda w Pobierowie? Czy to ceny dla niemieckiego turysta czy może jak nie stać Cię na Pobierowo wybierasz Malediwy?

Dajcie znać w komentarzu: znacie kogoś, kto zarezerwował? Czy to już szczyt absurdu polskiego wybrzeża?

#Pobierowo #CenyNadMorzem #Hotel #PolskieMorze #DrogoJakNigdy
Post image by Maciej  Oniszczuk
Znacie anegdotę o właścicielu wypożyczalni kaset wideo których w latach 90-tych mówi że jest ustawiony do końca życia? To historia Hiszpanii 🇪🇸 i jednej z najwiekszych porażek gospodarczych w historii

Kiedy my mamy nostalgię za wielką Rzeczpospolitą to co mają powiedzieć Hiszpanie. Przecież byli nie tak dawno dosłownie najpotężniejszym państwem świata, a Hiszpania i Portugalia nawet podzieliły na pół między sobą nowo odkryty świat w Traktacie z Tordesillas 7 czerwca 1494 r. Historyk Robert H. Fuson wyliczył nawet, że na każdy 1 maravedí zainwestowany w wyprawy Kolumba Hiszpania zarobiła później ok. 1 733 000 maravedi! To jeden z największych zwrotów z inwestycji w historii.

I potem wszystko przejedli. Filip II (1556–1598) wydał na wojsko ok. 88% wydatków państwa. Wojny w Niderlandach, z Turkami, z Anglią (Armada 1588), utrzymanie wojsk we Włoszech i Flandrii. Srebro z Ameryki często było już zastawione u bankierów genueńskich i niemieckich, zanim galeony dopłynęły. Dlatego Filip II ogłaszał niewypłacalność cztery razy (1557, 1560, 1575, 1596). Późniejsi królowie dostali wciry od Anglików, Napoleona a potem od młodego USA.

Krótkotrwały boom (XVI w.) zmienił się w długie zacofanie. Badania pokazują, że w XVIII w. PKB na głowę w Hiszpanii był wyraźnie niższy, niż gdyby kraju w ogóle nie zalało amerykańskie srebro.
Część pieniędzy poszła na kościoły, pałace, Złoty Wiek kultury (Cervantes, Velázquez, El Greco). Ale strukturalnie Hiszpania nie zbudowała nowoczesnej gospodarki jak Holandia czy później Anglia. Bogactwo kolonii finansowało wojny i konsumpcję elit, a nie rozwój.

To ważna lekcja dla biznesu i też dla Polski co się dzieje z łatwym pieniądzem, którego nie zamienia się w produktywność. Dlatego nigdy nie myl przychodu z przewagą: Hiszpania miała srebro, nie miała przez to trwałej gospodarki. Firma może mieć fajny kontrakt, grant, tani kredyt, hossę albo jedną dużą marżę i uznać, że „już wygrała”. To jest moment największego ryzyka. Przewaga to produkt, który ktoś kupi za rok; zespół, który umie to zrobić taniej/lepiej; relacje z klientem, własna technologia, marka, kanał sprzedaży.

#hiszpania #gospodarka #ekonomia
Post image by Maciej  Oniszczuk
Czy dziewczyny z platform dla dorosłych dostaną od premiera dopłaty do emerytur? Wiele na to wskazuje

Polska skarbówka nie kocha każdego biznesu, ale bardzo kocha świntuszenie. Skąd to wiem? Z mistycznego uniwersum interpretacji indywidualnych i wyroków sądów administracyjnych. W zeszłym roku NSA uznał, że pokazy erotyczne korzystają ze zwolnienia z VAT dla usług kulturalnych. No bo przecież kultura wcale nie musi być wysoka (cytat z wyroku!). Z kolei inny podatnik, pytając wprost skarbówkę, czy musi płacić podatek od zarobku z usług masażu z opcjonalnym szczęśliwym zakończeniem, usłyszał stanowcze „nie". Te wiadomości sprawiły, że całkiem na poważnie usłyszałem od klientów (tych, którzy doświadczyli, jak skarbówka zachowuje się w innych tematach) czy może przypadkiem oni też powinni wpisać sobie do PKD usługi erotyczne.

A teraz dołóż do tego najświeższy wątek. 26 maja 2026 rząd Donalda Tuska przyjął projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. W skrócie: państwo dopłaci artystom do składek, żeby za 20 lat nie mieli głodowych emerytur. Koszt w 2027 to około 375 mln zł. Rocznie. Brzmi szlachetnie. Więc sięgnąłem do samej definicji w art. 3 projektu:

Zawód artystyczny to „profesjonalna, wykonywana osobiście działalność zawodowa w dziedzinie kultury, prowadzona w sposób stały, nastawiona na zewnętrzny odbiór, prowadząca […] do powstania utworu albo artystycznego wykonania utworu". Dziedziny? Między innymi sztuki performatywne, film i twórczość audiowizualna. A dorobek artystyczny? „Udokumentowany w dowolnej formie i na dowolnym nośniku". Przeczytaj to jeszcze raz. Powoli. Nagranie. Na dowolnym nośniku. Wykonywane osobiście. W sposób stały. Nastawione na zewnętrzny odbiór.

Brzmi znajomo? A teraz połącz kropki.

NSA już orzekł: pokaz erotyczny to usługa kulturalna.
Skarbówka: masaż ze szczęśliwym zakończeniem podatkowo czysty. Skoro państwo własnym orzecznictwem uznaje erotykę za kulturę to twórczyni z platformy idealnie wpisuje się w definicję z art. 3.
Ma przecież nagrania. ma widzów, ma dorobek udokumentowany na nośniku. Ma dochód poniżej progu. Formalnie może być zatem artystką zawodową z dopłatą do emerytury z Twojego podatku.

I tu wracam do mojego pierwszego pytania. Może urzędnik naprawdę musi zapoznać się z twórczością? Tym razem nie po to, żeby naliczyć VAT. Ale żeby przyznać status artysty zawodowego.

Dlatego jest taki miły. 😉
Post image by Maciej  Oniszczuk
Ostatni król Grecji 🇬🇷 Arystoteles Onassis przybył do Buenos Aires na początku lat 20. XX wieku, mając siedemnaście lat i 100 dolarów. Atlantyk przepłynął w najtańszej klasie, śpiąc na zwiniętej linie na pokładzie, bo kajuta kosztowała więcej, niż miał. Zmywał naczynia. Za drobne przewoził łodzią dokerów wiosłując przez port. Milionerem został, zanim skończył trzydzieści lat. W wieku czterdziestu lat zbudował największą flotę tankowców na świecie. Dokonał tego, nie angażując znaczących ilości własnego kapitału.

Polecam artykuł o 3 Grekach którzy bez kapitału stworzyli największą flotę handlową świata⬇️
Post image by Maciej  Oniszczuk

Related Influencers