To już nie jest clickbait.
To jest igranie z ludzkimi emocjami.
W dniu, w którym Polacy z niepokojem śledzą informacje o naruszeniu naszej przestrzeni powietrznej i upadku niezidentyfikowanego obiektu na Lubelszczyźnie, wykorzystywanie haseł PILNE! i nadciągające zagrożenie do promowania artykułu o upałach jest zwyczajnie nieetyczne.
Rozumiem, że media walczą o zasięgi i kliknięcia. Ale są granice.
Komunikaty, które wyglądają jak ostrzeżenie przed wojną, atakiem czy katastrofą, nie powinny służyć do nabijania odsłon.
Moim zdaniem takie praktyki powinny być oceniane nie tylko przez czytelników, ale również przez organy odpowiedzialne za standardy komunikacji i ochronę konsumentów.
To jest igranie z ludzkimi emocjami.
W dniu, w którym Polacy z niepokojem śledzą informacje o naruszeniu naszej przestrzeni powietrznej i upadku niezidentyfikowanego obiektu na Lubelszczyźnie, wykorzystywanie haseł PILNE! i nadciągające zagrożenie do promowania artykułu o upałach jest zwyczajnie nieetyczne.
Rozumiem, że media walczą o zasięgi i kliknięcia. Ale są granice.
Komunikaty, które wyglądają jak ostrzeżenie przed wojną, atakiem czy katastrofą, nie powinny służyć do nabijania odsłon.
Moim zdaniem takie praktyki powinny być oceniane nie tylko przez czytelników, ale również przez organy odpowiedzialne za standardy komunikacji i ochronę konsumentów.