Ile trzeba mieć odwagi, żeby w środku wojny wsiąść w pociąg do Paryża w mundurze niemieckiego generała ⁉️
Kazimierz Leski.
Człowiek, który był prawdziwym Hansem Klossem.
#WybitniPolacy
W 1942 roku warszawski krawiec uszył mu generalski mundur Wehrmachtu. Pod fałszywym nazwiskiem nieistniejącego Juliusa von Hallmanna, Leski wjeżdżał do okupowanej Francji jako ekspert od fortyfikacji.
Celem było wykradnięcie planów Wału Atlantyckiego, najpotężniejszej niemieckiej linii obronnej na europejskim wybrzeżu. Misja się powiodła, a on zniknął bez śladu, jakby go nigdy tam nie było 🤯
To był człowiek, który mówił biegle czterema językami, latał samolotami, projektował okręty i jeździł na nartach na poziomie wyczynowym.
Gdy wybuchła wojna, błyskawicznie znalazł się w konspiracji, najpierw w organizacji Muszkieterzy, potem w ZWZ i Armii Krajowej, gdzie dowodził kompanią podczas Powstania Warszawskiego.
Trafiał do niewoli kilka razy i każdy raz kończył się tym samym: ucieczką.
Polska Ludowa odpłaciła mu się więzieniem. Po wojnie komunistyczne władze skazały go na 12, a potem na 10 lat za rzekomą współpracę z okupantem, choć to on okupanta przez lata oszukiwał.
Zrehabilitowany w 1957 roku, wrócił do normalnego życia i opublikował około 150 prac naukowych jako dyrektor placówki badawczej Polskiej Akademii Nauk.
Ciekawostka na koniec. Twórcy serialu "Stawka większa niż życie" nigdy formalnie nie potwierdzili, że Hans Kloss był wzorowany na Leskim. Obaj mieli wykształcenie okrętowe. Obaj zakładali niemiecki mundur na pierwszą misję. Obaj kradli te same plany Wału Atlantyckiego. Polska ma takich bohaterów na pęczki, ludzi, których odwaga przekraczała wszystko, co można sobie wyobrazić, a większość z nas nawet nie zna ich nazwisk.
Dlatego z przyjemnością będę regularnie publikował tego typu wpisy, aby wspierać podtrzymywanie pamięci o wybitnych Polakach 🇵🇱 🫡
Research: Michał Konowalski
Kazimierz Leski.
Człowiek, który był prawdziwym Hansem Klossem.
#WybitniPolacy
W 1942 roku warszawski krawiec uszył mu generalski mundur Wehrmachtu. Pod fałszywym nazwiskiem nieistniejącego Juliusa von Hallmanna, Leski wjeżdżał do okupowanej Francji jako ekspert od fortyfikacji.
Celem było wykradnięcie planów Wału Atlantyckiego, najpotężniejszej niemieckiej linii obronnej na europejskim wybrzeżu. Misja się powiodła, a on zniknął bez śladu, jakby go nigdy tam nie było 🤯
To był człowiek, który mówił biegle czterema językami, latał samolotami, projektował okręty i jeździł na nartach na poziomie wyczynowym.
Gdy wybuchła wojna, błyskawicznie znalazł się w konspiracji, najpierw w organizacji Muszkieterzy, potem w ZWZ i Armii Krajowej, gdzie dowodził kompanią podczas Powstania Warszawskiego.
Trafiał do niewoli kilka razy i każdy raz kończył się tym samym: ucieczką.
Polska Ludowa odpłaciła mu się więzieniem. Po wojnie komunistyczne władze skazały go na 12, a potem na 10 lat za rzekomą współpracę z okupantem, choć to on okupanta przez lata oszukiwał.
Zrehabilitowany w 1957 roku, wrócił do normalnego życia i opublikował około 150 prac naukowych jako dyrektor placówki badawczej Polskiej Akademii Nauk.
Ciekawostka na koniec. Twórcy serialu "Stawka większa niż życie" nigdy formalnie nie potwierdzili, że Hans Kloss był wzorowany na Leskim. Obaj mieli wykształcenie okrętowe. Obaj zakładali niemiecki mundur na pierwszą misję. Obaj kradli te same plany Wału Atlantyckiego. Polska ma takich bohaterów na pęczki, ludzi, których odwaga przekraczała wszystko, co można sobie wyobrazić, a większość z nas nawet nie zna ich nazwisk.
Dlatego z przyjemnością będę regularnie publikował tego typu wpisy, aby wspierać podtrzymywanie pamięci o wybitnych Polakach 🇵🇱 🫡
Research: Michał Konowalski