Generate viral LinkedIn posts in your style for free.

Generate LinkedIn posts
Monika Smulewicz

Monika Smulewicz

These are the best posts from Monika Smulewicz .

3 viral posts with 403 likes, 74 comments, and 7 shares.
1 image posts, 0 carousel posts, 0 video posts, 0 text posts.

👉 Go deeper on Monika Smulewicz 's LinkedIn with the ContentIn Chrome extension 👈

Best Posts by Monika Smulewicz on LinkedIn

Przez ponad 20 lat pracowałam w korporacyjnych biurowcach, ale w głębi duszy zawsze wiedziałam, że moja własna droga będzie miała inny zapach, inny dźwięk i inną oprawę.

Od zawsze marzyłam o biurze w kamienicy - przestrzeni, która nie będzie głośną „fabryką”, ale fizycznym manifestem moich wartości.

Dziś to marzenie zyskało wyjątkową oprawę. W najnowszym wydaniu Vogue Living Polska dzielę się historią powstania siedziby Grupy HR We Go przy ul. Pięknej w Warszawie.

To dla mnie moment szczególny - publikacja w tak prestiżowym tytule jest ukoronowaniem drogi, którą przebyłam, by stworzyć miejsce bez kompromisów.

Nasze wnętrza, zaprojektowane wspólnie z Iza Bucka, to przestrzeń, w której sensualna sztuka spotyka się z ciszą studia podcastowego i domową atmosferą.

A nagroda European Property Awards, którą otrzymaliśmy za ten projekt, to dowód na to, że kiedy dbasz o każdy detal - od sztuki po filiżanki - świat to dostrzega.

Zapraszam Was do lektury tego manifestu spójności. Bo w biznesie, tak jak w architekturze, najważniejsze jest to, by mieć odwagę być sobą…

Dobrego dnia 🌷
Monika

* Opublikowane w magazynie zdjęcia wykonało Studio Budzik.

Rafał Chwalczuk dziękuję za piękne ujęcia tej wyjątkowej chwili 🫶
Zaangażowanie bardzo rzadko umiera spektakularnie. Najczęściej umiera w ciszy. W poprawionym mailu. W jednym zdaniu komentarza. W spojrzeniu…

Widziałam wiele organizacji, w których na etapie rekrutacji deklarowano:
„Szukamy ludzi samodzielnych. Myślących. Kreatywnych. Takich, którzy biorą odpowiedzialność.”

A potem widziałam, co działo się z nimi później…

Poprawianie pracownikowi każdego maila. Każdego posta. Każdego zdania.

Dawanie szczegółowych instrukcji do wszystkiego. Krok po kroku. Słowo po słowie.

Sprawdzanie. Kontrolowanie. Poprawianie…

Niby zatrudniasz mądrych ludzi.
Ale nie zostawiasz im ani milimetra przestrzeni, żeby mogli z tej mądrości skorzystać.

Mówisz, że zależy Ci na samodzielności.
Ale nie pozwalasz podejmować decyzji.

Mówisz, że cenisz inicjatywę.
Ale każdą inicjatywę przepuszczasz przez filtr własnej kontroli.

Widziałam ludzi, którzy w pierwszym miesiącu pracy mieli błysk w oczach.
W drugim - byli już ostrożniejsi.
W trzecim - zaczynali pytać o zgodę na wszystko.
A po po roku przestawali proponować cokolwiek.

A później słyszałam zdanie, które w biznesie powtarza się od dekad:
„Ci ludzie nie mają inicjatywy.”

Tylko że inicjatywa nie znika sama z siebie. Ona znika tam, gdzie jest systematycznie odbierana.

Nie jednym wielkim ruchem.
Ale setkami małych sygnałów:
- poprawię to po Tobie,
- zrób dokładnie tak, jak mówię,
- nie, nie tak, pokażę Ci, jak powinno być.

W pewnym momencie człowiek przestaje myśleć… Nie dlatego, że nie potrafi.
Dlatego, że nauczył się, że nie warto.

Bo zaangażowanie nie umiera w ludziach. Zaangażowanie umiera w środowisku, które nie pozwala mu istnieć.

I czasem najbardziej potrzebne organizacji nie są nowe strategie.

Czasem najbardziej potrzebne jest lustro.

Lustro, w którym można zobaczyć, jak bardzo - często w dobrej wierze - uczymy ludzi bezradności, a potem mamy do nich pretensje, że nie są samodzielni.

Bo nie da się jednocześnie oczekiwać odwagi i karać za niezależność i inicjatywę.

A czy Twoja organizacja daje ludziom przestrzeń, czy tylko oczekuje rezultatów wg wyreżyserowanych schematów?
Post image by Monika Smulewicz
Niektórzy liderzy potrafią pięknie mówić o wartościach.

Ale to, co naprawdę pokazuje ich klasę, to nie wystąpienia na branżowych konferencjach. Ani slajdy z misją firmy.

To sposób, w jaki żegnają ludzi.

W najnowszym Biuletynie piszę o tym, dlaczego odejścia z pracy - te trudne, emocjonalne, zaskakujące - tak bardzo bolą.

Co tak naprawdę wówczas w nas pęka: lojalność, ego, niewypowiedziane oczekiwania?

I choć łatwo jest powitać pracownika z entuzjazmem, trudniej pożegnać go z klasą. Zwłaszcza, gdy odchodzi do konkurencji… Ale może zamiast traktować to jak zdradę, warto zobaczyć w tym sukces?

Bo jeśli ludzie rozwijają się przy nas na tyle, że stają się atrakcyjni dla rynku, to znaczy, że robimy coś dobrze. A jeśli potrafimy im podać rękę na koniec współpracy, budujemy markę liderki/lidera, która zostaje na długo.

Zapraszam do lektury i refleksji.

Related Influencers