Najwyższy czas to oficjalnie ogłosić: ruszył mój nowy fundusz! 50 mln docelowej kapitalizacji, brak środków publicznych, pełna zwinność, focus na przejęcia i inwestycje w MŚP. Żadnych jednorożców czy podbojów świata. Metodyczne skalowanie tradycyjnych polskich przedsiębiorstw.
Sporo czasu zajęło mi ułożenie tego, co chcę robić zawodowo. Venture Capital i start-upy poza inwestycjami, które mam jeszcze w portfelu to już zamknięty rozdział. Szkoda byłoby jednak nie wykorzystać doświadczenia w rozwijaniu spółek, które budowałem niemal dwie dekady.
Efekt jest wyraźnie widoczny w pierwszym funduszu, który został już zwrócony, czyli na jego konto trafiło więcej gotówki niż włożyli inwestorzy. Po ponad 20 exitach, patrząc na obecny portfel, mamy szansę na pięciokrotny zwrot całości. W tej branży udaje się to bardzo niewielu, a tutaj najszybciej rosnące podmioty wciąż są w portfelu.
Dlaczego to się udało? Bo pomimo wielu wyzwań i problemów mieliśmy swoją ścieżkę i unikalną strategię. W kontrze do rynku, bardziej przyziemną i krótko mówiąc: zadziałało. Nasze najlepsze spółki urosły ponad 20 razy i wciąż się rozwijają - to klasyczne biznesy z nutką innowacji, ale przede wszystkim z doskonałą operacyjnością.
Co zatem teraz? 3 rzeczy: moja butikowa firma consultingowa, zarządzanie dotychczasowymi inwestycjami i nowy fundusz. Wszystko składa się w jeden kierunek: skalowanie biznesów głównie b2b na drodze od kilku do kilkuset milionów na poziomie strategicznym. To jest mój sweet spot i tym będę się zajmował przez kolejne lata.
Czego szukam w nowym funduszu?
1. Polskich firm, których właściciele chcą sprzedać większą część lub całość biznesu.
2. Kilku milionów przychodu i ebitda min 10%
3. Potencjału do skalowania.
4. Wycen po mnożniku ebitdy bez emocji i ułańskiej fantazji.
Interesuje mnie każdy biznes produktowy czy usługowy spełniający powyższe kryteria. W szczególności interesuje mnie ostatnio branża medyczna (przychodnie POZ, diagnostyka), w której mocno się rozwijam, ale to tylko jeden z wertykałów.
Nie interesują mnie start-upy, pomysły na biznes i firmy, które wymagają restrukturyzacji. Od tego są znacznie lepsi w tej branży.
Najważniejsze dla mnie - robię to sprawia mi przyjemność i w czym czuje się dobrze. Skalowanie biznesów bez utrudnionych struktur, presji czy uleganiu rynkowych trendów. Wieloletni plan już się rozpoczął, bo pierwsza inwestycja za mną.
Tymczasem – jak zawsze robię swoje i życzę Wam udanego dnia. Mój tak właśnie się zapowiada : )
Z pozdrowieniami,
Szymon
Sporo czasu zajęło mi ułożenie tego, co chcę robić zawodowo. Venture Capital i start-upy poza inwestycjami, które mam jeszcze w portfelu to już zamknięty rozdział. Szkoda byłoby jednak nie wykorzystać doświadczenia w rozwijaniu spółek, które budowałem niemal dwie dekady.
Efekt jest wyraźnie widoczny w pierwszym funduszu, który został już zwrócony, czyli na jego konto trafiło więcej gotówki niż włożyli inwestorzy. Po ponad 20 exitach, patrząc na obecny portfel, mamy szansę na pięciokrotny zwrot całości. W tej branży udaje się to bardzo niewielu, a tutaj najszybciej rosnące podmioty wciąż są w portfelu.
Dlaczego to się udało? Bo pomimo wielu wyzwań i problemów mieliśmy swoją ścieżkę i unikalną strategię. W kontrze do rynku, bardziej przyziemną i krótko mówiąc: zadziałało. Nasze najlepsze spółki urosły ponad 20 razy i wciąż się rozwijają - to klasyczne biznesy z nutką innowacji, ale przede wszystkim z doskonałą operacyjnością.
Co zatem teraz? 3 rzeczy: moja butikowa firma consultingowa, zarządzanie dotychczasowymi inwestycjami i nowy fundusz. Wszystko składa się w jeden kierunek: skalowanie biznesów głównie b2b na drodze od kilku do kilkuset milionów na poziomie strategicznym. To jest mój sweet spot i tym będę się zajmował przez kolejne lata.
Czego szukam w nowym funduszu?
1. Polskich firm, których właściciele chcą sprzedać większą część lub całość biznesu.
2. Kilku milionów przychodu i ebitda min 10%
3. Potencjału do skalowania.
4. Wycen po mnożniku ebitdy bez emocji i ułańskiej fantazji.
Interesuje mnie każdy biznes produktowy czy usługowy spełniający powyższe kryteria. W szczególności interesuje mnie ostatnio branża medyczna (przychodnie POZ, diagnostyka), w której mocno się rozwijam, ale to tylko jeden z wertykałów.
Nie interesują mnie start-upy, pomysły na biznes i firmy, które wymagają restrukturyzacji. Od tego są znacznie lepsi w tej branży.
Najważniejsze dla mnie - robię to sprawia mi przyjemność i w czym czuje się dobrze. Skalowanie biznesów bez utrudnionych struktur, presji czy uleganiu rynkowych trendów. Wieloletni plan już się rozpoczął, bo pierwsza inwestycja za mną.
Tymczasem – jak zawsze robię swoje i życzę Wam udanego dnia. Mój tak właśnie się zapowiada : )
Z pozdrowieniami,
Szymon