AI kompletnie zepsuł LinkedINa i nie ma już od tego odwrotu... Ludzie zamienili własne mózgi i kreatywność na generyczne i płowe prompty, które zalały platformę nijakimi treściami.
Kiedyś konkurowało się tu z ludźmi z pasją, konsekwencją i determinacją. Dziś z każdym, kto w przerwie na kawę napisze prompta "Zrób viralowy post o [wstaw dowolną treść]". I trzeba tłumaczyć, że nie jest się wielbłądem.
Przez 10 lat ślęczałem nocami nad tekstami, co przełożyło się na zasięgi przekraczające milion odsłon miesięcznie i miejsce wśród najpopularniejszych osób na tej platformie. Popełniłem nawet o niej książkę, która rozeszła się w tysiącach.
W dobie AI przestało to mieć jednak znaczenie. Jest natłok wszystkiego - zalew nieprzemyślanych, nierzadko bzdurnych treści, które dewastują algorytm. Czy jestem przeciwnikiem? Nie, sam z tego korzystam przy różnych okazajach - również przy treściach, ale doszliśmy do skrajności, w której przez wygodę ludzie nie dają już siebie.
Ja przebiłem się przez pisanie o bardzo niszowej branży - inwestycjach - w sposób mocno osobisty, nierzadko pisząc o własnych porażkach i błędach. Był to swoisty portret budowania grupy spółek o 100 milionach przychodów.
Dziś piszę na kanwie tego o strategiach wzrostu firm, sprzedaży i codzienności biznesowej. Czas coś zmienić... Żeby zachować własną autentyczność przechodzę na video. Mam jakieś 2-3 lata zanim zastąpi mnie awatar, więc jest jeszcze chwila.
Nie czuje się dobrze przed kamerą, nie znam się na tym, ale... chcę w osobliwy sposób dalej dzielić się własnymi przemyśleniami i zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Będzie to niedoskonałe, z błędami technicznymi i nie tylko, ale przez to chyba dalej po prostu ludzkie, a to dla Was piszę moi drodzy - nie dla algorytmów.
Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Ja się ekscytuję, bo lubię nowe rzeczy. Trzymajcie kciuki. Dobrego piątku!
#business #ceo #consulting
www szymonjaniak pl
Kiedyś konkurowało się tu z ludźmi z pasją, konsekwencją i determinacją. Dziś z każdym, kto w przerwie na kawę napisze prompta "Zrób viralowy post o [wstaw dowolną treść]". I trzeba tłumaczyć, że nie jest się wielbłądem.
Przez 10 lat ślęczałem nocami nad tekstami, co przełożyło się na zasięgi przekraczające milion odsłon miesięcznie i miejsce wśród najpopularniejszych osób na tej platformie. Popełniłem nawet o niej książkę, która rozeszła się w tysiącach.
W dobie AI przestało to mieć jednak znaczenie. Jest natłok wszystkiego - zalew nieprzemyślanych, nierzadko bzdurnych treści, które dewastują algorytm. Czy jestem przeciwnikiem? Nie, sam z tego korzystam przy różnych okazajach - również przy treściach, ale doszliśmy do skrajności, w której przez wygodę ludzie nie dają już siebie.
Ja przebiłem się przez pisanie o bardzo niszowej branży - inwestycjach - w sposób mocno osobisty, nierzadko pisząc o własnych porażkach i błędach. Był to swoisty portret budowania grupy spółek o 100 milionach przychodów.
Dziś piszę na kanwie tego o strategiach wzrostu firm, sprzedaży i codzienności biznesowej. Czas coś zmienić... Żeby zachować własną autentyczność przechodzę na video. Mam jakieś 2-3 lata zanim zastąpi mnie awatar, więc jest jeszcze chwila.
Nie czuje się dobrze przed kamerą, nie znam się na tym, ale... chcę w osobliwy sposób dalej dzielić się własnymi przemyśleniami i zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Będzie to niedoskonałe, z błędami technicznymi i nie tylko, ale przez to chyba dalej po prostu ludzkie, a to dla Was piszę moi drodzy - nie dla algorytmów.
Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Ja się ekscytuję, bo lubię nowe rzeczy. Trzymajcie kciuki. Dobrego piątku!
#business #ceo #consulting
www szymonjaniak pl