Szymon Janiak

Szymon Janiak

These are the best posts from Szymon Janiak.

7 viral posts with 1,312 likes, 295 comments, and 4 shares.
4 image posts, 0 carousel posts, 0 video posts, 2 text posts.

👉 Go deeper on Szymon Janiak's LinkedIn with the ContentIn Chrome extension 👈

Best Posts by Szymon Janiak on LinkedIn

Najwyższy czas to oficjalnie ogłosić: ruszył mój nowy fundusz! 50 mln docelowej kapitalizacji, brak środków publicznych, pełna zwinność, focus na przejęcia i inwestycje w MŚP. Żadnych jednorożców czy podbojów świata. Metodyczne skalowanie tradycyjnych polskich przedsiębiorstw.

Sporo czasu zajęło mi ułożenie tego, co chcę robić zawodowo. Venture Capital i start-upy poza inwestycjami, które mam jeszcze w portfelu to już zamknięty rozdział. Szkoda byłoby jednak nie wykorzystać doświadczenia w rozwijaniu spółek, które budowałem niemal dwie dekady.

Efekt jest wyraźnie widoczny w pierwszym funduszu, który został już zwrócony, czyli na jego konto trafiło więcej gotówki niż włożyli inwestorzy. Po ponad 20 exitach, patrząc na obecny portfel, mamy szansę na pięciokrotny zwrot całości. W tej branży udaje się to bardzo niewielu, a tutaj najszybciej rosnące podmioty wciąż są w portfelu.

Dlaczego to się udało? Bo pomimo wielu wyzwań i problemów mieliśmy swoją ścieżkę i unikalną strategię. W kontrze do rynku, bardziej przyziemną i krótko mówiąc: zadziałało. Nasze najlepsze spółki urosły ponad 20 razy i wciąż się rozwijają - to klasyczne biznesy z nutką innowacji, ale przede wszystkim z doskonałą operacyjnością.

Co zatem teraz? 3 rzeczy: moja butikowa firma consultingowa, zarządzanie dotychczasowymi inwestycjami i nowy fundusz. Wszystko składa się w jeden kierunek: skalowanie biznesów głównie b2b na drodze od kilku do kilkuset milionów na poziomie strategicznym. To jest mój sweet spot i tym będę się zajmował przez kolejne lata.

Czego szukam w nowym funduszu?

1.          Polskich firm, których właściciele chcą sprzedać większą część lub całość biznesu.
2.          Kilku milionów przychodu i ebitda min 10%
3.          Potencjału do skalowania.
4.          Wycen po mnożniku ebitdy bez emocji i ułańskiej fantazji.

Interesuje mnie każdy biznes produktowy czy usługowy spełniający powyższe kryteria. W szczególności interesuje mnie ostatnio branża medyczna (przychodnie POZ, diagnostyka), w której mocno się rozwijam, ale to tylko jeden z wertykałów.

Nie interesują mnie start-upy, pomysły na biznes i firmy, które wymagają restrukturyzacji. Od tego są znacznie lepsi w tej branży.

Najważniejsze dla mnie - robię to sprawia mi przyjemność i w czym czuje się dobrze. Skalowanie biznesów bez utrudnionych struktur, presji czy uleganiu rynkowych trendów. Wieloletni plan już się rozpoczął, bo pierwsza inwestycja za mną.

Tymczasem – jak zawsze robię swoje i życzę Wam udanego dnia. Mój tak właśnie się zapowiada : )

Z pozdrowieniami,
Szymon
Post image by Szymon Janiak
Rok 2026 jest dla mnie FENOMENALNY. Pracując w 100% zdalnie, prowadzę firmę consultingową i fundusz inwestycyjny, podróżując po różnych zakątkach świata i robiąc najciekawsze projekty w życiu.

Mniej więcej w tym samym czasie:
- prowadzę kilka międzynarodowych transakcji M&A, kupując i sprzedając firmy w różnych krajach, wcześniej np. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich,
- zwiększam przychody i rentowność spółek b2b, od skali kilku do kilkuset milionów złotych, poprzez układanie procesów i zmiany w modelu biznesowym,
- strukturyzuję spółki, robiąc np. konwersję inwestycji w Estonii na akcje podmiotu Amerykańskiego,
- prowadzę roll-outy, robiąc ekspansję międzynarodową na kilka krajów jednocześnie
- konsoliduję niszowe rynki, budując rentowność na skali.

Te wszystkie działania prowadzę jako strateg, doradzając i wdrażając zmiany dla spółek własnych oraz zewnętrznych. Nigdy nie udałoby się to, gdybym musiał być w roli operacyjnej – kiedyś funkcja prezesa była dla mnie marzeniem. Dziś skupiam się na roli wspólnika lub advisora – od zarządów raczej stronię.

Co więcej – moje biuro jest tam, gdzie ja: Włochy, Japonia, Czechy, Holandia, UK, obecnie rejony Afryki i sprawdza się to znakomicie. Pracuję w pełni online i kooperuję z fantastycznymi przedsiębiorcami, pomagając im osiągać ich cele szybciej i skuteczniej. A to tylko ten rok…

Kiedyś nie wyobrażałem sobie, że coś takiego jest możliwe. Wystarczyło 20 lat pracy, kilkadziesiąt własnych mniej lub bardziej udanych inwestycji, zbudowanie własnej grupy spółek mającej 100 mln przychodu i decyzja, co faktycznie chcę robić… : )

Dziś wiem, że pomaganie przedsiębiorcom w zwiększaniu skali i rentowności ich biznesu to dla mnie najlepsza praca jaką mogłem sobie wyobrazić. Nie mam niestety czasu ostatnio pisać, a AI wciąż wywołuje u mnie mieszane uczucia, natomiast chcę wrócić do dzielenia się tym, bo wiedza i doświadczenie potrafią zdziałać cuda w rozwoju firm. U mnie to zdało egzamin, teraz sam dzielę się z innymi : )

Napisane bez AI, fot. uśmiechnięty gdzieś tam w japońskich górach.

#business #growth
Post image by Szymon Janiak
Stuknęło mi 40 lat... Liczba głupich i błędnych decyzji, które popełniłem w biznesie jest powalająca. Straciłem miliony złotych, zaufałem nie tym ludziom, którym powinienem, okradziono mnie, zdrowie odmówiło mi posłuszeństwa, zainwestowałem w oszustów, wszedłem na rynek, który zbyt płytko zbadałem i spółka zbankrutowała, zwolniłem nie tego człowieka, którego należało itd. itp. Patrząc z boku – wygląda to dość dramatycznie. Droga człowieka zaczynającego od zera bez kapitału, doświadczenia i koneksji...

Jednocześnie w ciągu ostatniej dekady dokładnie dzięki tym wszystkim doświadczeniom:
 - zostałem udziałowcem w kilkudziesięciu spółkach, 
- założyłem dwa fundusze o kapitalizacji przekraczającej 100 mln pln, 
- mam świetnie prosperującą firmę konsultingową, która daje mi ogromny fun, 
- napisałem 3 książki, które przeczytało kilkanaście tysięcy osób, 
- robiłem biznes na kilku kontynentach, odwiedzając ponad 30 krajów, 
- a gdy fokusowałem się na mediach społecznościowych moje treści czytano ponad milion razy miesięcznie.

To są jednak jakieś zawodowe artefakty. W tym wszystkim osiągnałem mój największy sukces – dziś robię już tylko rzeczy, które chcę, a nie takie, które muszę. Uwielbiam to co robię i mam nadzieję, że zdrowie i świetni ludzie, którymi się otaczam dadzą mi możliwość robienia tego przez kolejne 3 dekady.

Na pewnym etapie nie chodzi już o majątek czy generalnie materialne aspekty życia, bo konsumpcjonizm nigdy mnie nie kręcił – ale o codzienność, która daje mnóstwo energii i satysfakcji.

Serdeczne dzięki wszystkim za Wasz wkład. Ja obecnie mam już tylko jeden challenge – jak pracować mniej skoro wokół dzieje się tyle fantastycznych rzeczy, w których można wziąć udział : ) Ale w końcu znajdę jakieś rozwiązanie… chyba... : )

Grunt to nie bać się popełniać błędów i zrobić z siebie idioty. Tak wygląda rozwój i po dłuższym czasie widzi się w tym tylko wartość. Bez względu na to, co myślą inni.

Udanej majówki!

#Kyoto
Post image by Szymon Janiak
AI kompletnie zepsuł LinkedINa i nie ma już od tego odwrotu... Ludzie zamienili własne mózgi i kreatywność na generyczne i płowe prompty, które zalały platformę nijakimi treściami.

Kiedyś konkurowało się tu z ludźmi z pasją, konsekwencją i determinacją. Dziś z każdym, kto w przerwie na kawę napisze prompta "Zrób viralowy post o [wstaw dowolną treść]". I trzeba tłumaczyć, że nie jest się wielbłądem.

Przez 10 lat ślęczałem nocami nad tekstami, co przełożyło się na zasięgi przekraczające milion odsłon miesięcznie i miejsce wśród najpopularniejszych osób na tej platformie. Popełniłem nawet o niej książkę, która rozeszła się w tysiącach.

W dobie AI przestało to mieć jednak znaczenie. Jest natłok wszystkiego - zalew nieprzemyślanych, nierzadko bzdurnych treści, które dewastują algorytm. Czy jestem przeciwnikiem? Nie, sam z tego korzystam przy różnych okazajach - również przy treściach, ale doszliśmy do skrajności, w której przez wygodę ludzie nie dają już siebie.

Ja przebiłem się przez pisanie o bardzo niszowej branży - inwestycjach - w sposób mocno osobisty, nierzadko pisząc o własnych porażkach i błędach. Był to swoisty portret budowania grupy spółek o 100 milionach przychodów.

Dziś piszę na kanwie tego o strategiach wzrostu firm, sprzedaży i codzienności biznesowej. Czas coś zmienić... Żeby zachować własną autentyczność przechodzę na video. Mam jakieś 2-3 lata zanim zastąpi mnie awatar, więc jest jeszcze chwila.

Nie czuje się dobrze przed kamerą, nie znam się na tym, ale... chcę w osobliwy sposób dalej dzielić się własnymi przemyśleniami i zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Będzie to niedoskonałe, z błędami technicznymi i nie tylko, ale przez to chyba dalej po prostu ludzkie, a to dla Was piszę moi drodzy - nie dla algorytmów.

Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Ja się ekscytuję, bo lubię nowe rzeczy. Trzymajcie kciuki. Dobrego piątku!

#business #ceo #consulting

www szymonjaniak pl
Cześć, wiem, że jesteś na L4, ale firma musi działać niezależnie od twojej choroby, więc nie rób scen tylko poodpisuj na zaległe maile, oddzwoń do kluczowych klientów i zrób w końcu ten zaległy raport. Przynajmniej nie będziesz się nudzić w łóżku…

Polskie realia nie zmieniły się w tym zakresie od wielu lat – w obszarze zawodowym nie szanuje się zdrowia ludzi. Tyle się trąbi na lewo i prawo o zarządzaniu stresem, wellness, odżywianiu i balansie. Na tej fali daje się pracownikom benefity w postaci karnetów, masaży, wyjazdów. Jednocześnie w wielu firmach dojeżdża się ludzi do granic ich możliwości w imię dobra firmy.

Może zamiast rozdawać na lewo i prawo „cenne” benefity, szerzyć wiedzę o samorozwoju – dajcie ludziom się na spokojnie i bez wyrzutów sumienia wychorować. Tylko tyle i aż tyle... To zdecydowanie więcej im da niż kolejny webinar o mindfulness…

Zgadzasz się z tym postem? Skomentuj i udostępnij, by inni też mogli go przeczytać.

#health #HR #employee

Interesujące? Obserwuj i naciśnij dzwonek, by nic Cię nie ominęło. Sprawdz szymonjaniak pl
Praca marzeń - zatrudnię dyrektora sprzedaży! Wyjątkowo atrakcyjna prowizja, ALE brak podstawy, trzeba na siebie zarobić. Jeśli sobie nie poradzisz, to znaczy, że się do tego nie nadajesz...

Jest to dla mnie pewien poziom abstrakcji, że wciąż w 2026 roku słyszę takie rzeczy. Powiedzieć, że takie podejście jest kompletnie pozbawione sensu, to naprawdę mało… I nie dlatego, że jest „odrealnione”, tylko dlatego, że jest wewnętrznie sprzeczne z rolą dyrektora sprzedaży. Jeśli ktoś naprawdę chce zrozumieć, dlaczego to nie działa, wystarczy spojrzeć na kilka podstawowych faktów. Czysto strategicznie:

Po pierwsze, dyrektor sprzedaży nie jest rozliczany z wyniku krótkoterminowego, tylko z konstrukcji systemu. Jego praca polega na projektowaniu procesów, budowaniu zespołu, ustawianiu standardów. To są decyzje, które często paradoksalnie obniżają wynik w pierwszych miesiącach, ale dopiero one umożliwiają stabilny wzrost. Model oparty wyłącznie na prowizji karze za robienie rzeczy właściwych.

Po drugie, prowizja bez podstawy premiuje złe decyzje. Jeśli wynagrodzenie zależy tylko od tego, co domknie się teraz, naturalnym odruchem staje się domykanie czegokolwiek. Nie zamyka się złych leadów, nie czyści pipeline’u, nie zatrzymuje się tematów, które nie mają sensu. To poprawia liczby tu i teraz, ale niszczy sprzedaż w średnim terminie.

Po trzecie, taki model zabija odpowiedzialność za proces. Dyrektor sprzedaży powinien brać odpowiedzialność za całość lejka, a nie tylko za ostatni etap. Przy samej prowizji cała energia idzie w końcówkę, a wszystko wcześniej przestaje mieć znaczenie. Marketing jest „nieskuteczny”, zespół „nie dowozi”, rynek „jest trudny”. Nikt nie ma interesu w tym, żeby realnie naprawić fundamenty.

Po czwarte, to model, który przyciąga niewłaściwych ludzi. Kto doświadczony weźmie taką rolę? Asceta? Desperat? Dyrektor sprzedaży z historią wie, że jego wartość polega na podejmowaniu decyzji systemowych i często niewygodnych. Jeśli ktoś zgadza się na rolę bez żadnej podstawy, to zwykle dlatego, że albo nie rozumie zakresu tej funkcji, albo nie planuje długoterminowego związania się z firmą, albo naprawdę jest u niego źle.

Po piąte, to model, którego autorzy bardzo często nie zaakceptowaliby wobec siebie. Gdyby CEO usłyszał, że nie ma podstawy, tylko zarabia prowizję od wyniku firmy, najczęściej uznałby to za absurd. A przecież odpowiedzialność dyrektora sprzedaży za przychody bywa porównywalna, a czasem większa niż w wielu innych rolach zarządczych.

Dla dyrektora sprzedaży sens ma stabilna podstawa i zmienna część wynagrodzenia powiązana z celami strategicznymi: przewidywalnością pipeline’u, jakością leadów, retencją, efektywnością zespołu, ale przede wszystkim z generowanym zyskiem.

Na koniec dnia to błąd myślowy i pozorna oszczędność dla spółki, która odbije się czkawką. Zmieńmy myślenie w tym obszarze.

#Consulting #CEO #Sales

Chcesz zwiększyć zyski Twojej firmy, zbudować sprzedaż i rosnąć szybciej? Wpadnij na szymonjaniak .pl
Rozpocząłem rozmowy o swojej pierwszej inwestycji w Japonii! To nowe i ekscytujące doswiadczenie.

Jest zdecydowanie zbyt wcześnie, by mówić o jakichkolwiek szczegółach, ale to, co jest dla mnie interesujące to sam proces. Będąc przedsiębiorcą czy inwestorem - patrzy się na świat przez pewien filtr. Radar, który jest naturalny i nie sposób go wyłączyć. To jak z czerwonym samochodem - jeśli rozważasz kupno takiego nagle wszędzie widzisz je wokół. To tzw. efekt fenomenu Baader-Meinhof, czyli percepcji selektywnej - w tym przypadku biznesowej.

Jedno z rozwiązań, na które natrafiłem w Tokio zrobiło na mnie na tyle wielkie wrażenie, że natychmiast postanowiłem namierzyć założycieli i zacząć rozmowy, by wdrożyć je w Europie Środkowo-Wschodniej. A skoro Polska jest tu potęgą gospodarczą, to gdzież by indziej :)

Robiłem inwestycje w USA, Estonii czy na Ukrainie, natomiast nigdy w Azji. Fakt miałem tu kontrahentów, prowadziłem biznes, ale nigdy nie inwestowałem. A różnice są spore...

Nie znam lokalnych zwyczajów ani etykiety - bazuje na podpowiedziach z networku i standardach międzynarodowych. Być może będzie to jedna z najciekawszych moich inwestycji, a może będzie to kompletny niewypał.

Jedno jest pewne - nie ma co obawiać się bariery językowej czy różnic kulturowych. Clou to próbować, nie bojąc się „porażki” czy konsekwencji.

U mnie tak rodziły się najlepsze biznesy - z planowania podboju świata w oparciu o research, prognozy i trendy paradoksalnie najrzadziej coś wychodzi. Przynajmniej u mnie.

Do odważnych świat należy ;)

#business #investment #CEO
Post image by Szymon Janiak

Related Influencers