Neuroróżnorodna #Barbie? 🩷 Tak!

Do sprzedaży trafiła właśnie pierwsza Barbie w spektrum autyzmu.

Na pierwszy rzut oka nie różni się mocno od innych lalek, ale ma kilka cech, na które warto zwrócić uwagę 💡, jak na przykład:

✅ spojrzenie skierowane lekko na bok, co ma nawiązywać do unikania bezpośredniego kontaktu wzrokowego przez niektóre osoby w spektrum,
✅ ruchome łokcie i nadgarstki, umożliwiające wykonywanie gestów takich jak stimming (tj. powtarzalne ruchy, które pozwalają na regulację układu nerwowego, pomagające rozładować napięcie, czy się uspokoić)
✅ luźną sukienkę zaprojektowaną tak, by ograniczyć kontakt materiału ze skórą oraz płaskie, komfortowe buty,
✅ jak również akcesoria wspierające regulację sensoryczną i komunikację, w tym: spinner na palec, wygłuszające słuchawi oraz tablet z symbolami AAC (komunikacja wspomagająca i alternatywna).

Nowa lalka powstała przez 18 miesięcy we współpracy z Autistic Self Advocacy Network (ASAN), organizacją prowadzoną przez osoby autystyczne.

Jak zauważa Joanna Lasota, prezeska organizacji Ambitious about Autism na łamach #Guardian, tak naprawdę każda lalka mogłaby być lalką w spektrum, ponieważ nie widać tego gołym okiem. Autyzm nie jest równoznaczny z konkretnym wyglądem. Dodaje jednak, że: "reprezentacja jest ważna, a Barbie to ikoniczna zabawka" i ma nadzieję, że wiele autystycznych dzieci z dumą będzie patrzeć na to, jak część ich osobistych doświadczeń jest odzwierdciedlona w tej zabawce.

Polską ambasadorką lalki została wa Grzelakowska-Kostoglu, znana jako Red Lipstick Monster, która jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych influencerek na naszym rodzimym rynku. 😊

Jej wybór nie był też w żaden sposób przypadkowy, ponieważ sama kilka lat temu otrzymała diagnozę autyzmu i ADHD, co - jak sama mówi - znacząco wpłynęło na jej życie i postrzeganie samej siebie.

Co ciekawe różnorodności w świecie lalek jest więcej. Posiłkując się wujkiem Google natrafiłam również na lalkę z Zespołem Downa, z implantem słuchowym, poruszającą się na wózku inwalidzkim, czy na lalkę z bielactwem, która jest szczególnie bliska mojemu sercu, jako że połowa kobiet w mojej najbliższej rodzinie bielactwo posiada, a i ja mam jego pewne cechy.

Czy więc pojawienie się Barbie w spektrum autyzmu powinno nas cieszyć? Moim zdaniem tak. Im większa różnorodność będzie pojawiać się w zabawkach naszych dzieciaków, tym bardziej otwarte na nią będą w przyszłości.

I trochę tylko mi przykro, że "za moich czasów" Barbie była jedynie długonogą blondynką z trudnym do osiągnięcia wzorcem ciała, bo może gdyby tak jak teraz, bardziej reprezentowała rzeczywistość, byłoby nam, dziewczynom z lat 80 i 90 trochę łatwiej. 😉

Źródło grafiki: https://lnkd.in/dbQqgMHY

#marketing