Dagmara Pakulska

Dagmara Pakulska

These are the best posts from Dagmara Pakulska.

6 viral posts with 988 likes, 264 comments, and 2 shares.
4 image posts, 0 carousel posts, 0 video posts, 1 text posts.

👉 Go deeper on Dagmara Pakulska's LinkedIn with the ContentIn Chrome extension 👈

Best Posts by Dagmara Pakulska on LinkedIn

Nie wierzę! 🫣 Niech mnie ktoś uszczypnie! 🥹

Dziś nie dam rady nic więcej sensownego napisać oprócz: DZIĘKUJĘ! ♥️
Post image by Dagmara Pakulska
Neuroróżnorodna #Barbie? 🩷 Tak!

Do sprzedaży trafiła właśnie pierwsza Barbie w spektrum autyzmu.

Na pierwszy rzut oka nie różni się mocno od innych lalek, ale ma kilka cech, na które warto zwrócić uwagę 💡, jak na przykład:

✅ spojrzenie skierowane lekko na bok, co ma nawiązywać do unikania bezpośredniego kontaktu wzrokowego przez niektóre osoby w spektrum,
✅ ruchome łokcie i nadgarstki, umożliwiające wykonywanie gestów takich jak stimming (tj. powtarzalne ruchy, które pozwalają na regulację układu nerwowego, pomagające rozładować napięcie, czy się uspokoić)
✅ luźną sukienkę zaprojektowaną tak, by ograniczyć kontakt materiału ze skórą oraz płaskie, komfortowe buty,
✅ jak również akcesoria wspierające regulację sensoryczną i komunikację, w tym: spinner na palec, wygłuszające słuchawi oraz tablet z symbolami AAC (komunikacja wspomagająca i alternatywna).

Nowa lalka powstała przez 18 miesięcy we współpracy z Autistic Self Advocacy Network (ASAN), organizacją prowadzoną przez osoby autystyczne.

Jak zauważa Joanna Lasota, prezeska organizacji Ambitious about Autism na łamach #Guardian, tak naprawdę każda lalka mogłaby być lalką w spektrum, ponieważ nie widać tego gołym okiem. Autyzm nie jest równoznaczny z konkretnym wyglądem. Dodaje jednak, że: "reprezentacja jest ważna, a Barbie to ikoniczna zabawka" i ma nadzieję, że wiele autystycznych dzieci z dumą będzie patrzeć na to, jak część ich osobistych doświadczeń jest odzwierdciedlona w tej zabawce.

Polską ambasadorką lalki została wa Grzelakowska-Kostoglu, znana jako Red Lipstick Monster, która jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych influencerek na naszym rodzimym rynku. 😊

Jej wybór nie był też w żaden sposób przypadkowy, ponieważ sama kilka lat temu otrzymała diagnozę autyzmu i ADHD, co - jak sama mówi - znacząco wpłynęło na jej życie i postrzeganie samej siebie.

Co ciekawe różnorodności w świecie lalek jest więcej. Posiłkując się wujkiem Google natrafiłam również na lalkę z Zespołem Downa, z implantem słuchowym, poruszającą się na wózku inwalidzkim, czy na lalkę z bielactwem, która jest szczególnie bliska mojemu sercu, jako że połowa kobiet w mojej najbliższej rodzinie bielactwo posiada, a i ja mam jego pewne cechy.

Czy więc pojawienie się Barbie w spektrum autyzmu powinno nas cieszyć? Moim zdaniem tak. Im większa różnorodność będzie pojawiać się w zabawkach naszych dzieciaków, tym bardziej otwarte na nią będą w przyszłości.

I trochę tylko mi przykro, że "za moich czasów" Barbie była jedynie długonogą blondynką z trudnym do osiągnięcia wzorcem ciała, bo może gdyby tak jak teraz, bardziej reprezentowała rzeczywistość, byłoby nam, dziewczynom z lat 80 i 90 trochę łatwiej. 😉

Źródło grafiki: https://lnkd.in/dbQqgMHY

#marketing
Post image by Dagmara Pakulska
Za każdym razem, gdy przytłacza mnie dziś lista maili do odpisania, przypominam sobie, że... zawsze mogło być gorzej. 🙄

Mogłam dziś pisać MATURĘ. 😬
Czy Adam Wąsik zaraził mnie wirusem 🦠 zwycięstwa?! 😮

Wszystko na to wskazuje! Bo gdy we wtorek w porze lunchowej opluł mnie przypadkiem, jeszcze nie wiedział, że sam wygra I ❤️ HR, lecz jakimś cudem... przerzucił tego farta również na mnie! Od tej pory planujemy opluwać się regularnie (nie wnikajcie). 😅

A tak już na poważnie... Gdy kilka dni przed deadlinem wysyłania tematów prezentacji, postanowiłam swój nagle zmienić, nie byłam pewna, czy jest to dobra decyzja.

Miałam mówić o tym, czy #LinkedIn fejsbujczeje, ale nagle mi odbiło i postanowiłam opowiedzieć o dzieciach w sieci.

Wiedziałam, że podejmuję tym duże ryzyko, bo ten temat jest - delikatnie mówiąc - kontrowersyjny.

Na sali przecież wśród setek osób mogły być takie, które mają parentingowe konta lub takie, które współpracują z dziecięcymi influencerami, czy generalnie działają z dzieciakami w swoich social mediach. 😬

W dodatku zamierzałam w dużej mierze za to, że dzieci są tak bardzo eksponowane w internecie obwinić... branżę. Czyli nas wszystkich pracujących w marketingu, social mediach, czy w PR.

Wyszłam więc na scenę z walącym sercem i zwróciłam uwagę na to, że:
❌ dzieciaki nagrywają już #GRWM (Get Ready With Me) do szkoły, a nawet przedszkola (!),
❌ często są wykorzystywane przez dorosłych jako maszynki do generowania zasięgów, bo sami nie zdobywają takiej atencji,
❌ maluchy naśladują w sieci dorosłe modele zachowań i budują nawyki zakupowe zanim nawet nauczą się porządnie czytać i liczyć,
❌ wrzucając dzieci do sieci... nigdy nie mamy pewności kto i w jakim celu patrzy,
❌ oraz, że tego typu działania mają długotrwałe konsekwencje, bo m.in. wpływają na psychikę młodych ludzi, którzy nieustannie porównują się do nieistniejących ideałów albo żyją w przekonaniu, że o wartości człowieka świadczą jego zasięgi.

Podkreśliłam też, że my jako branża jesteśmy w pewnym sensie projektantem przyszłych pokoleń i mamy tę moc, by to wszystko zmienić! 💡
✅ Możemy NIE wysyłać paczek PR do dzieci
✅ Możemy NIE sugerować parentingowym kontom, aby dzieciaki robiły unboxing naszych produktów
✅ Możemy NIE nawiązywać współprac z ludźmi, którzy ze swoich dzieci robią regularny format sprzedażowy
✅ Możemy już na poziomie briefu określać, że ciężar komunikacji ma być oparty na dorosłym, a dziecko może być jedynie kontekstem - bez pokazywania jego twarzy, emocji czy prywatnych momentów.

Ta prezentacja wywołała w kuluarach wiele dyskusji. Dziś już wiem, że wiele osób wróciło z nią nawet do domu i stała się przedmiotem rodzinnych pogawędek i ustalania nowych reguł gry. 🫶

Ja już też przybyłam do swojego domu, ze statuetką od sprawny.marketing, która jest dla mnie dowodem na to, że trudne tematy warto poruszać i mówić o nich na głos, bo tylko tak możemy zacząć coś realnie zmieniać.

A prawdziwą wisienką na torcie jest dla mnie to, że mój synek chciał dziś z tym złotym serduszkiem iść do szkoły, bo powiedział, że jest tak dumny ze swojej mamy. 🥹
Ilekroć myślę, że oficjalny profil miasta Łódź (mojego miasta 🥹) niczym już mnie nie zaskoczy... wydarza się taki post, jak ten. 😅

I jeśli z miasta jednorożców 🦄 nie jesteście, możecie mieć wyzwanie, by poczuć, o co tutaj chodzi.

Spieszę więc z wyjaśnieniem.

Otóż profil Łodzi na Facebooku promuje akcję łódzkiego NFZ. 🩺 To chyba jest dość oczywiste.

Natomiast mniej oczywisty jest fakt, że robi to poprzez grafikę, przedstawiającą fontannę, która od lat budzi wiele... kontrowersji. 😬

Gdy tylko powstała, kojarzyła się mieszkańcom z żeńskimi narządami rozrodczymi. No i przyznajcie sami, że jak już Wam teraz tę myśl podsunęłam, to już tego nie odzobaczycie. Chyba, że sami na to wpadliście po sekundzie oglądania poniższej grafiki. Wtedy... wstydźcie się, jest piątkowy PORANEK! 😅

Tym samym profil miasta wykorzystał już istniejące skojarzenie i przekuł je w publikację w słusznej sprawie. 💡

Czy ta grafika przyciąga wzrok? No pewnie.

Czy budzi zainteresowanie? Liczba komentarzy, lajków i udostępnień (tu trochę parsknęłam) mówi sama za siebie. 😉

Czy dzięki tej publikacji ktoś zapisze się na badania? Bardzo na to liczę!

Podobnie jak na to, że więcej marek wyjmie komunikacyjny kij wiadomo skąd i stanie się bardziej ludzkimi. Może niekoniecznie jeżdżąc po bandzie jak profil Łodzi (bo też nie do każdej firmy czy instytucji to pasuje), ale jednak będąc ciut bliżej człowieka, dla którego się przecież tę komunikację tworzy. 😊
Post image by Dagmara Pakulska
Szanuję taki marketing. Brawo Żabka Polska! 🤌

Źródło grafiki: https://lnkd.in/d2Sm8VSy
Post image by Dagmara Pakulska

Related Influencers